Geoblog.pl    mamaMa    Podróże    Jestem w podróży...choćby tylko w głowie 2020    Jak Dzierżyński (miejsca opuszczone)
Zwiń mapę
2020
12
gru

Jak Dzierżyński (miejsca opuszczone)

 
Niemcy
Niemcy, Wulkow
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 21983 km
 
Młodzi towarzysze, do boju! Czeka czeka na Was, więc oddajcie się tej idei, czasowi tutaj, którego motto „żyć jak Dzierżyński“ przyświeca Wam już w rodzinnym domu! Niechaj ta jedyna ideologia, która zaprowadzi nas do zwycięstwa socjalizmu, nie opuszcza was nawet w czasie beztroskich dni kanikuł!

Od 1976 do 1990 roku każdego lata około 1500 dzieci (na raz mogło przebywać 500 ) pracowników Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego NRD potocznie zwanego Stasi zbierało się przy jego centrali na Normannenstrasse w Berlinie i autobusem przewożone było do Klausheide. Miejsca, o którym słyszało wielu, ale niewielu je widziało. „Zdrowy rozsądek, gorące serce i czyste ręce” - takie motto tajnych służb przyświecało wakacjom. Dzieci w wieku od sześciu do czternastu lat spędzały tutaj pełne wrażeń dni uprawiając sport, biorąc udział w nocnych wędrówkach, bądź święcie Neptuna, ale i przeżywając pierwsze przygody z bronią na zajęciach militarnych, np. w czasie wspomnianego już dnia Czeki. Ten wyjątkowy dzień, kiedy dzieci mogły bawić się w wojnę. Odcięte od świata, w środku lasu, z dostępem do jeziora, pod ochroną pilnie strzeżonej tajemnicy. Ich pokrzyki i śmiech jeszcze słychać na placu apelowym.

Przed ośrodkiem stoją trzy domu, z których jeden jest niezamieszkały. To wszystko. Wokół połacie lasu, a przed nami otwarta brama i kompleks socjalistycznego budownictwa, o którym do dziś mało wiadomo. W 2015 roku urządzono w pobliskim Neuruppin wystawę na temat byłego ośrodka wypoczynkowego podkreślając, że prezentowane zdjęcia nie są wiarygodne. Pochodziły z archiwum tajnych służby i nie wiadomo, czy zostały odpowiednio spreparowane, żeby przedstawić idyllę i służyć do celów propagandowych.

Dziś po propagandzie zostało parę miejsc, w których wtedy wisiały dodające hartu ducha hasła. Idziemy najpierw do najdłuższego budynku, który musiał służyć za kuchnię, jadalnie i świetlicę. Okazuje się, że budynki są dwa, a pomiędzy nimi znajduje się surowy socjalistyczny pomnik. Odnajdujemy tutaj wszystko, co potrzebne było do funkcjonowania małego miasteczka: nie tylko kuchnię i stołówki, ale elektrownię, wodociągi, kotłownię, magazyny, garaże, domy, w których spała młodzież i domki letniskowe, w których zakwaterowani byli pracownicy. Do rozrywki służyła sala bilardowa i sauna położona trochę na uboczu. I jezioro, które dziś jest grudniowo zatopione w zimowej ciszy.

Łatwo wyobrazić sobie, co się wtedy tutaj działo. Dzieci, które czuły się jak ryby w wodzie i te, które odliczały dni powrotu. Gwar i zgiełk, zabawy, ale i dokuczanie tym, którzy sprawiali wrażenie słabszych. Nieoczekiwanie w jednym z domów spotykamy na schodach motyla. Miarowo rozpościera skrzydła, żyje wbrew porze roku i temperaturom na zewnątrz i wewnątrz budynków. Jakby był w porcie i szykował się do podróży w lepszy, cieplejszy świat. Nasza bezsilność przypomina ludzki los. Gdzie się urodzisz, stamtąd przyjdzie rozpościerać ci skrzydła, by szukać prawdy. Na obciążenia z tego miejsca wynikające nie masz wpływu.

Gdy jutrzenka socjalizmu zgasła ośrodek zamieniono w hotel. Później wprowadzili się starsi ludzie wymagający opieki, ale już od połowy lat 90-tych minionego wieku kompleks stoi pusty.

Jest jeszcze jedna rzecz, o której dowiedzieliśmy się niecały miesiąc później. Perfidna...



 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (35)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (2)
DODAJ KOMENTARZ
Danach
Danach - 2021-01-25 11:57
Ile jest takich opuszczonych miejsc ? Pięknie ze odtwarzasz ich historie. Pomyślałam o wyspie Utoya bi ostatnio oglądałam film :(
 
marianka
marianka - 2021-01-28 17:29
O, jakoś skojarzyło mi się to miejsce z obozami harcerskimi :) Chociaż oczywiście zupełnie inna ideologia, to gwar i harmider musiał być ten sam :)
 
 
mamaMa
Anna M
zwiedziła 17% świata (34 państwa)
Zasoby: 1277 wpisów1277 5141 komentarzy5141 19179 zdjęć19179 1 plik multimedialny1