Geoblog.pl    mamaMa    Podróże    Jestem w podróży...choćby tylko w głowie 2011    Dama
Zwiń mapę
2011
07
paź

Dama

 
Kuba
Kuba, Havana
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 21822 km
 
Stara sypiąca się dama, rewolucyjnie legnąca w gruzach, ale harda i dumna, trzymająca się resztek świetności i zbyt szybko przemijającej urody. Havana i jej drogi, które wszystkie prowadzą do rumu. Havana i jej oblicze bezlitośnie odarte z makijażu, jej ciało pozbawione szat, jej dusza ogołocona z aury domysłów.Jej domy były piękne – dziś walą się jeden za drugim, nieliczne mają szczęście i otulone rusztowaniami czekają na remont. Jej drogi zużyte przemarszami buntu. Jej mieszkańcy nie znający czynszów, podatków, ubezpieczeń. 2,3 miliony ludzi, którzy rzuceni na pastwę walki z wiatrakami wydają parę kubańskich peso na subwencjonowane towary na przeżycie. Tłoków w sklepach nie ma. W kawiarniach i restauracjach też nie. Kubańczycy wymierają – na tutejszym największym cmentarzu odbywa się codziennie około 50-ciu darmowych pogrzebów, a przyrost naturalny jest katastrofalny.

7-kilometrowe nabrzeże mogłoby zapierać dech w piersiach. Z daleka – wow, wrażenie przepychu i wielkoświatowości. Kiedyś piękne oblicze Havany jako pierwsze ukazujące się przypływającym statkom, dziś wybrakowane i sypiące się, nie ma się do kogo wdzięczyć, bo nabrzeżne życie zamarło. Patrzy Havana w przestrzeń pustą, horyzont nieosiągalny. 11 milionów Kubańczyków rozsianych po całej wyspie patrzy jednak na nią – z oczekiwaniem i nadzieją. To tu się wszystko zaczyna , przybysze z różnych stron zmieniali ją na swoją modłę i według swoich idei. Kiedyś perła Karaibów, przyciągała milionerów, mafiozów, intelektualistów. Kubańczycy z dumą opowiadają o pojedyńczych budowlach – że to były Hilton, teatr narodowy, szpital, uniwersytet, znów hotel, bądź była willa ministerium. Z dumą o kruszących się fasadach, wyblakłych, odartych farbach, jakby historia i przeszłość upiększały im znajomą rzeczywistość. Dom obok się zawalił, następny pewnie zawali się za chwilę – jak będzie to miasto wyglądało za 50 lat?!

Plac rewolucji zdaje się być mocny i porządny. Monumentalny. Jakby głos Castro wciąż tu rozbrzmiewał, jakby największy na świecie portret Che Gewary go jeszcze większym i dostojniejszym czynił. Wokół szaropłytowe blokowiska rządowe, skąd wypływa niemoc życia i rewolucja utopii. Walka z wrogiem, która przed ambasadą amerykańską przybiera symboliczną formę – dziesiątki kubańskich flag roztrzepoczonych nadmorskim wiatrem zdaje się dusić budynek Jankesów. Pomnik mężczyzny z dzieckiem, który z wyrzutem, ale i gniewem, prowokacyjnie wyciąga wskazujący palec w stronę siedziby wszelkiego zła. 50 lat walki, trwania w ideii, trwania mimo wszystko. Serce się rwie, a głowa uspokaja...

W Havanie nie przemija rewolucja. Wprawdzie nie słychać strzałów czy wybuchów bomb, ale kruszą się mury i walą domy, a w sklepach można dostać tylko podstawowe produkty za kartki. Rewolucja trwa. Harda, dumna, melancholijna. Wytrwała. Zniszczyła klasy, wyrównała ludzkie nierówności, otworzyła bramy jednakowości. Spróbowała i próbuje wciąż dosięgnąć ideałów garstki ludzi, którzy jej drogą podążali. Kubańczycy na niej są. Nie lubią, gdy mówi się o ich świecie źle. Chwalą darmową medycynę i oświatę, narzekają na brak mieszkań, tańczą w miejscach pracy i zawsze mają czas. Pogodni, roześmiani, ale z dystansem. Świadomość własnej wartości lub lęk przed szpiegami i podejrzeniami. Mieszanka nieprzenikniona.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (24)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (3)
DODAJ KOMENTARZ
zula
zula - 2012-01-08 11:11
Życzę aby Havana i cała Kuba odniosła zwycięstwo !
Opis FANTASTYCZNY - wiem już pisałam lecz zachwyt nie zna granic ! ...zdjęcia BRAWO a jakbym miała wybrać najlepsze to niech będzie-"ostatnie" a może ..."kobieta z koszykiem kwiatów" i..."chłopcy z bagietką" i....kanapa w oknie !!! :)
 
BPE
BPE - 2012-01-08 14:55
to niesamowite.....według opisu - bieda, na zdjęciach radość i koloryt, a nawet czystość......
czy jest bezpiecznie ?
 
mamaMa
mamaMa - 2012-01-09 19:48
Havana na zdjęciach i mnie zaskoczyła, ale tam naprawdę jest jak po właśnie zakończonej wojnie, choć atmosfera - FANTASTYCZNA, kolory dzięki słońcu też. Bezpiecznie bardzo, jak to w krajach dyktatury, po Kubie można się spokojnie poruszać, mieszkańcy są otwarci, przyjaźni i pomocni. No, taki mini-raj....
 
 
mamaMa
Anna M
zwiedziła 17.5% świata (35 państw)
Zasoby: 1300 wpisów1300 5191 komentarzy5191 19724 zdjęcia19724 1 plik multimedialny1