Geoblog.pl    mamaMa    Podróże    Jestem w podróży...choćby tylko w głowie 2011    Półwysep sztucznego zbytku
Zwiń mapę
2011
04
paź

Półwysep sztucznego zbytku

 
Kuba
Kuba, Varadero
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 21709 km
 
Varadero jest półwyspem sztucznego zbytku. 90 hoteli koncernów gigantów, all incklusive bez wyboru. Tu jest największe skupisko zagranicznych turystów, bo tutaj jest przepiękna piaszczysta 20-kilometrowa plaża i szmaragdowa barwa oceanu o temperaturze ciepłej zupy. Palmy, wiatr, delfiny i białe cumulusy włącznie. Przyrodniczy luksus dla wszystkich, ale jako że człowiek zaborczy jest, historia półwyspu takaż sama. W latach 20-tych XX wieku zebrało się tutaj paru amerykańskich milionerów, m.in. Du Pont, producent broni i właściciel fabryk chemicznych, który wybudował sobie letnią rezydencję z placem golfowym, lotniskiem, prywatnym parkiem, a ziemię wokół wykupił za grosze, by sprzedać za miliony swoim przyjaciołom. Dziś jest tu mały, luksusowy hotel Mansion Xonadu z 16-toma pokojami.

Al Capone na półwyspie pomieszkiwał, przed posiadłością stoi czarna atrapa jego samochodu. I dyktator Batista. I w końcu Varadero było Majorką dla amerykanów. Jak wiadomo – do czasu. Gdy pod koniec lat 80-tych turystyczne życie tętniło swoim rytmem, Kubańczycy nie mogli tu spędzać wakacji czy urlopu. Zakaz zniesiono w 2008 roku, ale ceny nie dopuszczają tubylczego towarzystwa. Niepokojąca świadomość – luksus jest niedostępny prawowitym właścicielom tej ziemi.

Po Varadero jeździ turystyczny autobus w te i we wte. Za pięć CUC można się nim wozić przez cały dzień, wsiadać i wysiadać, kiedy się chce. I zwiedzać. O dziwo w tym gąszczu betonowych budowli zachowało się coś, czym Varadero zaskakuje. Mały, wydarty inwestorom skrawek pierwotnego lasu – „Reserva Ecologica Varahicacos”. Sama przyjemność. Dziko, jak w dżungli i cuda co krok. A to mogney rośnie, która to roślina służyła rybakom do znieczulania ryb, a to budowle termitów na ziemi, bądź drzewach czy kaktusach, a to związki niesamowite, roślinne, tworzone po to, by przeżyć, a to wyjątkowe formacje skałkowe, np. psie zęby, doły, w których kryją się kraby, żmije, raki, a to drzewa zrzucające skórę jak turyści po karaibskich wczasach (almacigo – podobno napełnia pozytywną energią), a to kaktus samobójca, który pozbawia się wody raniąc własnymi kolcami. W końcu jaskinie, w których żyli kiedyś Indianie, a setki lat później chowali się przemytnicy. Dziś nietoperze i parę kości rozrzuconych jako eksponat. Ah, jest tu jeszcze jeden kaktus – 300-letni metuzalem.

Za tablicą, na której napisano – zawrócić – rozciąga się wodna, dzika kraina. Magiczna cisza, atmosfera i nienaruszony obraz czystego (pierwotnego) świata. Tysiące istnień, których nie przeczuwamy, a które wypełniają sobą niewidocznie przestrzeń egzystencji. Dobry, lekki moment jedności.

Wyjście z tego gąszczu cudów jest banalne, gdzieś w środku, prosto na ulicę – prostą i bezkresną. Niedaleko jest przystanek, więc wsiadamy do turystycznego autobusu i dajemy się powieźć w strugach deszczu na krańce półwyspu i z powrotem do miasta, aż za willę Al Capone. Nic nam to nie daje poza miłymi autobusowymi rozmowami i tak musimy wysiąść w ścianę deszczu i pędzić do naszego domku. Nawet taksówkarze nie interesują się nagle kapiącymi turystami. Biegniemy rozchlapując na siebie i okolicę płynącą rzekę i cieszymy się jak wariaci przygodą, łączącą na zawsze wspomnieniem.

 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (8)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (3)
DODAJ KOMENTARZ
zula
zula - 2012-01-08 10:57
Kuba- zapewne niesamowite przeżycie oglądać kraj , dla mnie to także przeżycie gdy...czytam i patrzę na zdjęcia , dziękuję
 
BPE
BPE - 2012-01-08 14:58
dobrze, że to ocalało ....
 
BoRa
BoRa - 2012-01-12 20:50
Jaki apetyczny ananas!
 
 
mamaMa
Anna M
zwiedziła 17.5% świata (35 państw)
Zasoby: 1300 wpisów1300 5191 komentarzy5191 19724 zdjęcia19724 1 plik multimedialny1