Geoblog.pl    mamaMa    Podróże    Jestem w podróży...choćby tylko w głowie 2017    Erzgebirge
Zwiń mapę
2017
28
sty

Erzgebirge

 
Niemcy
Niemcy, Schönfeld
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 393 km
 
Pasmo przeżycia i trwania wbrew wszystkiemu, pasmo górskie kojące harmonijnym krajobrazem i bielą nieoczekiwanego w czasach trwożnych pogodowych proroctw śniegu.

Rudawy – co za prozaiczna nazwa. Ta niemiecka – Erzgebirge – ma w sobie godność hardości spędzanego tutaj życia wielu pokoleń ludzi, którym przyszło się zmierzyć z górskimi trudami na kapryśnej matce ziemi. Jednym daje wygodę wielkich miast, ale i trwogę anonimowości i pęd tysięcy ich mieszkańców, innym spokojny, ale skromny i wciąż o przetrwanie walczący byt pośród żywiołów pogody. Jeśli jest słońce i deszcz, śnieg i mróz może być dobrze, jeśli tylko zabraknie jednego elementu, to rozpacz głodu i chłód niekończącej się zimy, który zabija słabszych. Od stuleci wydobywano tutaj kruszce, walczono o nie, o pracę, o godny byt. Gdy chwiała się gospodarka, gdy kończyło się zapotrzebowanie, szukano innych możliwości. Te dziś pięknym rękodziełem lśniące świeczniki, bożonarodzeniowe piramidy czy dziadkowie do orzechów o najróżniejszych kształtach i rozmiarach wyrosły na egzystencjalnym strachu, drżącą ręką prowadzone dłuto, które nie każdemu przyniosło pełną spiżarnię.

I Wismut krwiożerczy, sowiecki potwór atomowy, konglomerat, który rzucił w te okolice tysiące ludzkich istnień po II wojnie światowej, dokooptował do żyjących tutaj od pokoleń rodzin na siłę, by w czeluściach naszej bogatej matki ziemi drążyć uran i wywozić go do Kraju Rad. Nikt nie mówił tym ludziom, że uran jest radioaktywny, dostawali piszczące urządzenie do ręki, a im intensywniejszy dźwięk, tym lepszej jakości kruszec, a oni spoceni, goli, brudni wyrabiali swoje planowane odgórnie normy. Cały ten region naznaczony jest historiami pracowników Wismutu. I jeśli się tego nie wie, to jest to kraina o niezwykłej urodzie i wdzięku, a jeśli się wie, to czai się za tym naturalnym pięknem jakiś ból, jakby wciąż jątrząca się rana.

Dzisiaj jednak – cudownie błękitne niebo, fantazyjnie ukształtowany krajobraz, śnieg dokąd okiem sięgnąć i puszysta wygoda kominkowej sali z trzeszczącym echem palącego się drwa.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (5)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (6)
DODAJ KOMENTARZ
BPE
BPE - 2017-02-27 07:51
biel i szafir - nie ma piękniejszego zestawu kolorystycznego :-)
 
zula
zula - 2017-02-27 10:16
Zdjęcia przepiękne lecz treść przerażająca!
Dobrze ,że piszesz nam o tych makabrycznych czasach...
 
Pamar
Pamar - 2017-02-28 11:03
Jeśli się nie wie, to widok budzi zachwyt...
 
vlak
vlak - 2017-03-03 19:31
Czeska nazwa Krušné hory też brzmi dostojnie.
 
marianka
marianka - 2017-03-06 19:28
Nie wolno o tym zapomnieć.
 
mirka66
mirka66 - 2017-05-07 21:56
Potworne to byly czasy.
 
 
mamaMa
Anna M
zwiedziła 13% świata (26 państw)
Zasoby: 1001 wpisów1001 4179 komentarzy4179 12254 zdjęcia12254 1 plik multimedialny1