Geoblog.pl    mamaMa    Podróże    Jestem w podróży...choćby tylko w głowie 2018    Barok, teatr, astronomia (pałace i dwory Meklemburgii)
Zwiń mapę
2018
01
mar

Barok, teatr, astronomia (pałace i dwory Meklemburgii)

 
Niemcy
Niemcy, Remplin
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 997 km
 
Za związki z Rosją i tzw. polityczny katolicyzm Remplin spłonął 10 kwietnia 1940 roku. Jego właściciel pochodził z rosyjskiej linii Meklemburg-Strelitz, zapoczątkowanej przez Jerzego zu Meklemburg, który ożenił się z Katarzyną Romanową. Kupił Remplin w 1852 roku dla siebie i swoich potomków. Na szczęście. Gdy w Rosji wybuchła rewolucja rodzina wróciła na włości i jeszcze 27 czerwca 1939 roku zdążyła bawić się na weselu Franca Ferdinanda von Isenburg i Iriny Tolstoj. Po pożarze, w wersji oficjalnej wywołanym niesprawnym kominem, zachowało się tylko skrzydło północne, opuszczone przez wywłaszczoną po wojnie rodzinę. Dziś straszy pustką i dewastacją zabitą starymi dechami. W renesansowym stylu wybudowaną, na barokową w XVIII wieku przebudowaną, posiadłość trudno odnaleźć w naruszonej socjalizmem przestrzeni. W obszernym, kiedyś do największych zaliczanym w Meklemburgii, najpierw barokowym, a od 1860 roku na angielski przekształcanym parku na samym końcu majaczy wieża obserwatorium astronomicznego. Zaskakujący widok odsłania nie tylko przestrzeń aż po horyzont, ale przede wszystkim do nieba i gwiazd. Tutaj Friedrich von Hahn wybudował na przełomie 1792/93 prywatne obserwatorium wyposażone w doskonałe instrumenty naukowe typu największy w Europie zwierciadlany teleskop. Obserwatorium zaliczane dziś do najstarszych w Niemczech, choć została po nim jedynie wieża odbudowana niedawno. W 1800 roku Hahn odkrył przy użyciu teleskopu o ogniskowej długości 20 stóp centralną gwiazdę mgławicy Pierścienia w gwiazdozbiorze Lutni. A swoje obserwacje o powierzchni księżyca, planet, słońca wydał w 17 publikacjach. Miał w pałacu 12 tysięcy książek oraz własną kapelę muzyczną. Odziedziczył jako jedyny posiadłości po ojcu, pomimo posiadania jeszcze dwóch braci. Pierwszy najstarszy zginął jednak w pojedynku, a drugi starszy został ubezwłasnowolniony. Gdy Friedrich zamieszkał w Remplinie zmodernizował rolnictwo, wybudował huty szkła i szklarnie, w których hodowano egzotyczne owoce i kwiaty. Zdystansowany, płacił wszystkim po równo, za co był cenionym, budował szkoły i szczodrze obdarowywał fundusz "organizacji na rzecz potrzebujących osób rodzaju żeńskiego". I, o ironio, jego portret, jak i rzeźba postaci zaginęły, grób jest prawie niewidoczny, wszystkie naukowe przyrządy wyprzedane, a książki spalone przez uchodźców marznących w pałacu pod koniec wojny. Zostało jednak coś, co przypomina wielkiego astronoma z Meklemburgii – krater imienia Hahna na Księżycu.

Remplin po Friedrichu odziedziczył jego syn Carl (Friedrich) von Hahn, który na początku XIX wieku niemożliwie zadłużony sprzedał posiadłość Jerzemu Wilhelmowi von Schaumburg-Lippe. Carl był miłośnikiem teatru, takim z krwi i kości i bez opamiętania. Znany jako teatralny hrabia, całe swoje dyrektorskie życie poświęcił melpomenie, jak i cały swój majątek. Zmarł podobno jako mecenas i doradca scen w całkowitym zubożeniu i z powyginanym dną moczanową ciałem. Od Jerzego Remplin przeszedł w ręce Karola von Maltzahn, a od tego do Jerzego zu Mecklenburg, który związał się w rosyjskim dworem, za co pałac został podpalony.

Coś niesłychanego jest w tej rosyjsko-astronomiczno-teatralnej przeszłości. Jakby teren wziął sobie to wszystko zbyt do serca i odegrał rolę życia aż do...wypalenia. Dzisiaj marznie z tęsknoty za barokowością nie tylko tamtych budynków, ale i ludzi, którzy swoje pasje wyrażali tak zabójczo i z taką mocą, że ich echa pobrzmiewają do dziś. Niby tak niewiele pozostało – to nieszczęsne pałacowe skrzydło, gospodarcze budynki, barokowa odrapana wieża wjazdowa i rozległy park z odnowioną wieżą nieistniejącego już obserwatorium, ale wciąż drży muzyka takich sławnych gości jak Robert Szuman czy Piotr Czajkowski, wciąż widać pod skorupą piękno i dystynkcję. Scena dla rosyjskiej duszy i przestrzeń dla nieboskłonu bezkresu. Ze szczyptą zamienionego w szary pył socjalizmu. Zapiera dech.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (14)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (3)
DODAJ KOMENTARZ
marianka
marianka - 2018-03-10 11:59
Nie mogę patrzeć na to połączenie baroku i socjalizmu!
 
mamaMa
mamaMa - 2018-03-10 12:14
Lepiej kadrować?

;-)
 
danach
danach - 2018-03-12 12:48
Dobrze ,że chociaż cząstka została ocalona, a cały kompleks był ogromny, szkoda
 
 
mamaMa
Anna M
zwiedziła 17.5% świata (35 państw)
Zasoby: 1294 wpisy1294 5182 komentarze5182 19566 zdjęć19566 1 plik multimedialny1