Geoblog.pl    mamaMa    Podróże    Jestem w podróży...choćby tylko w głowie 2018    Ośrodek (miejsca opuszczone)
Zwiń mapę
2018
30
kwi

Ośrodek (miejsca opuszczone)

 
Niemcy
Niemcy, Saalow
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 5464 km
 
Szkoła, albo socjalistyczny kompleks rekreacyjny. Pierwszy budynek pasuje do naszych domyślań idealnie. Wejście szerokie, reliefy na ścianie radosne, klasy, piętra, tablica, tylko ławek brak.
Drugi budynek bardziej pasuje do ośrodka wypoczynkowego. Duża kuchnia, obok stołówka, a za nią perełka – wspaniała sala balowo-teatralna, ze sceną, widownią na piętrze i kolorowymi ścianami. Co tutaj musiało się dziać! Ile uroczystości, występów, przedstawień, ile odznaczeń, ile laurek, jakiej muzyki słuchano! Z sufitu zwisa odrapana farba, czerwono biała, na parapecie czarna szpilka, a z widowni na pięterku można wyjść na balkon. Firanka faluje od wiatru, na scenie trzeszczą stare deski, a z oddali słychać pomrukiwania otwartych okiennic. Wystarczyłoby założyć zwiewną suknię i frak, zamknąć oczy i wirować w tej przestrzeni. Zapomnieć o zniszczeniu i opuszczeniu. Zatrzymać czas albo zawrócić, popłynąć w przeszłość, zobaczyć nieuchwytne i minione, poczuć smak i zapach, atmosferę złą albo dobrą.

Właśnie po wyjściu z drugiego budynku uświadamiamy sobie, że to małe miasteczko z ulicami, po których jeździły autobusy (przystanek jest wprawdzie zarośnięty, ale wciąż widoczny), gęsto zabudowane, a w oddali widać jakby plac apelowy. Idziemy w tym kierunku z żalem omijając kolejne domy, by dotrzeć do jakby fabryki czy elektrowni z dwoma potężnymi kominami. Wybebeszona z otwartym trzewiem pokazuje cały skomplikowany system tego czegoś, co kiedyś pracowało zapewne pełną parą. Jakieś magazyny wokół, otwarte studzienki kanalizacyjne, jeszcze jeden budynek kolorowy w środku, na drzwiach widnieją imiona i nazwiska, naklejki na oknach, kolorowe, wesołe, łazienki, prysznice, pokój dla personelu. Może odnajdę kogoś w internecie? Już dorosła osoba może pamięta jak tutaj było na wakacjach? Na koloniach?

Pozory mylą. I to bardzo. Barwna tapeta, parę krasnali i biedronek. To był w latach 1948-2003 dom starców i ośrodek dla upośledzonych. 1200 potrzebujących osób. Podobno w nie najlepszych warunkach. Gdy go uroczyście 9 września 2004 roku zamykano musiało jego progi opuścić 600 pensjonariuszy. Do tego cały personel. Po głośnej aferze o nieprawidłowościach w funkcjonowaniu, po wizycie ministra DDR Lothara de Maziere, po próbach zmian i reform, oddano ośrodek w ręce natury. A niedaleko wybudowano nowy, mniejszy, skromniejszy, funkcjonujący do dziś.

I może to cienie przeszłości wywalczyły to spustoszenie i opuszczenie. Gdy w 1936 roku wybudowano tutaj koszary dla niemieckiej Luftwaffe cel był jednoznaczny – walka zbrojna i na jej potrzeby formowany człowiek. W 1940 roku zdecydowano się jednak na zmianę przeznaczenia i kształcono sanitariuszy, by w końcu utworzyć lazaret istniejący do końca II wojny światowej. Zupełnie niedaleko stąd jest cmentarz, na którym pochowano zmarłych żołnierzy, ale i uchodźców, którzy umierali masowo już po wojnie po stracie wszystkiego, mając za sobą drogę męki i udręki, a na karku winę za wszystkie wywołane tą wojną zbrodnie. Rozpacz bezsilności, udział bierny bądź nie i strata wszystkiego, co człowiek potrzebuje do normalnej egzystencji. 1033 osoby z paroma betonowymi krzyżami nad sobą i tablicą błagająco o pokój.

Cmentarz zobaczymy jutro. Dzisiaj po niecałych dwóch godzinach wracamy na przystanek i wsiadamy do autobusu. Na szczęście przyjechał.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (38)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (11)
DODAJ KOMENTARZ
danach
danach - 2018-05-04 14:32
Wow, ale czad. Dobrze ,że cało wróciłaś bo te otwarte studzienki i trzeszczące schody czy stropy aż strach się bać, ale fajnie,że to dokumetujesz !!! Brawo za zdjęcia
 
zula
zula - 2018-05-05 09:47
Myślę, że jesteś jedyną osobą w Internecie ,która przedstawiła to miejsce!
Proszę o ostrożność...
:)
 
mamaMa
mamaMa - 2018-05-05 09:54
Zula, nie, nie jedyną, ale jest ich faktycznie bardzo mało;-)
A co do ostrożności - stare podłogi i otwarte studzienki tutaj akurat nie były zbyt trudne do ominięcia. Gorzej z jękami ruszanych wiatrem okiennic, stukaniem i trzaskiem. Przyznaję,że trzymałam się moich chłopaków bardzo blisko;-)
 
BPE
BPE - 2018-05-09 19:03
niesamowite, ostatnio trafiłam na zdjęcia takiego obiektu na Dolnym Śląsku - wygląda podobnie jak w Czarnobylu
 
mamaMa
mamaMa - 2018-05-09 19:06
Zdradzisz gdzie dokladnie....Prosze...
 
marianka
marianka - 2018-05-10 05:28
Powinnaś wydać książkę z takimi niezwykłymi, opuszczonymi miejscami!
 
Mirka66
Mirka66 - 2018-06-20 14:55
Lubie ogladac takie opuszczone miejsca.Na Ukrainie,Litwie i Lotwie jest ich pelno.Ale sa w gorszym stanie niz te , ktore przedstawilas na zdjeciach.
 
Marek
Marek - 2018-07-27 21:23
Mieszkam niedaleko stamtąd. Ok. 3 kilometry. Nieco dalej, całkiem już zarośnięta lasem stoi kaplica, w której prawdopodobnie znajdowała się również spalarnia zwłok - można powiedzieć krematorium. Obok w całkowitej ruinie cmentarz. Układ tabliczek z nazwiskami zmarłych wskazuję, że nie mogły to być normalnych rozmiarów ciała, najprawdopodobniej prochy. PO wejściu tam można się poczuć, jak w kiepskim horrorze.Opuszczony dom starców wygląda prze tym, jak ośrodek wypoczynkowy.
 
mamaMa
mamaMa - 2018-07-27 21:50
Marek, slyszalam o tej kapliczce. Gdzie ona konkretnie jest? Na opuszczonym terenie?
To, co wyczytalam o tym miejscu, mrozi krew w zylach. Pomimo to chetnie bym tam wrocila...
 
Marek
Marek - 2018-07-28 18:57
Owa kaplica znajduje się jakieś 300-400 metrów na wschód. Praktycznie na wysokości opisywanego przez Ciebie cmentarza, po drugiej stronie drogi ( po tej, co opuszczony dom starców) ok. 200-250 metrów w głąb lasu. Na zachód od niej, ok. 50 m. znajduje się zapomniany cmentarz ( daty śmierci w większości to ostatnia i przedostatnia dekada XX w.), natomiast na wschód - pojedynczy budynek - barak, przy którym piętrzy się stos płyt nagrobkowych z wyrytymi nazwiskami i datami śmierci. Miejsce dosyć ponure.
 
mamaMa
mamaMa - 2018-07-28 21:29
Dziekuje, wkrotce sie tam wybiore. Jakos musze...pomimo ponurosci...zdam tutaj dodatkowo relacje.

A swoja droga piekna okolica na mieszkanie, nie powiem:-)
 
 
mamaMa
Anna M
zwiedziła 17.5% świata (35 państw)
Zasoby: 1321 wpisów1321 5234 komentarze5234 20194 zdjęcia20194 1 plik multimedialny1