Geoblog.pl    mamaMa    Podróże    Jestem w podróży...choćby tylko w głowie 2020    Królowie odwagi
Zwiń mapę
2020
21
sty

Królowie odwagi

 
Meksyk
Meksyk, El Rosario
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 9896 km
 
W połowie lutego zaczynają kopulować, w marcu wyruszają na północ. Przy Rio Grande samiczki składają pierwsze 400 do 500 jaj na liściach roślin trojeściowatych, które służą za pokarm larwom. Trucizna w nich zawarta odkłada się w powłokach ich ciał odstraszając w przyszłości przeciwników intensywnym pomarańczowym kolorem. Druga generacja leci dalej w okolice Waszyngtonu, a trzecia dociera aż do Kanady. Do 4500 km, rodzinnie, instynktownie i … nie wiadomo dlaczego. W Kanadzie przychodzi na świat generacja matuzalemów – podczas gdy normalnie osiągają wiek od dwóch do pięciu tygodni, żyją te tutaj urodzone od ośmiu do dziewięciu miesięcy. Z wiatrem, pod słonecznym kątem i za zmysłem magnetycznym wracają jesienią do Meksyku. Monarchowie. Królowie odwagi. Motyle wędrowne. Powracają tutaj zawsze tego samego dnia – Dia de Muertos (Dzień Zmarłych). Okoliczne lasy zmieniają kolor z zielonego na pomarańczowy. Kiedyś Indianie Otomi i Purepecha wierzyli, że to dusze zmarłych. Motyle wybierają tylko świerki, na których to gałęziach skupione w kolonie wzajemnie się ogrzewając odpoczywają. Hiszpańscy kolonialiści nazywali te drzewa świętymi świerkami. Żeby tutaj dotrzeć trzeba przejechać wiele zakrętów i stromych dróg. Przed wioską zaskakuje nas rodzinny interes w postaci dziadka i babci oraz wnuka. Ci pierwsi podnoszą linkę nad drogą, ten trzeci podchodzi do samochodu z bloczkiem karteczek i żąda pieniędzy. Za wjazd. Trochę zdziwiony słucha pytań zadawanych w jego rodzimym języku – o uprawnienia, o jakąś legitymację. Zrezygnowany spogląda na dziadka, który posłusznie opuszcza linkę. Gdy wyjeżdżaliśmy z drugiej strony na rogatkach też siedział dziadek i czekał.

Pobliskie Angangueo powstało, gdy Hiszpanie znaleźli w okolicznych górach złoto, srebro i miedź. Dobra passa skończyła się jednak w 1992 roku i trzeba do dziś czymś się ratować. Motyl to jedno, ale drzewo, na którym on siedzi to drugie, warte 300 euro,czyli miesięczny zarobek niejednego Meksykanina. Państwo próbuje ratować naturę i wraz z otworzeniem rezerwatu okolicy pilnuje policja. Pomału udaje się dotrzeć do świadomości tubylców i przekonać, że dochody z turystyki też są atrakcyjne. Pomału. Podobno w zeszłym roku znaleziono tutaj martwych dwóch aktywistów-ekologów, którzy angażowali się w ochronę drzew i szerzenie świadomości. Z tego właśnie powodu, drzewnej mafii grasującej po okolicach, do rezerwatu nie przyjeżdża zbyt wielu zagranicznych turystów. Czyli koło się zamyka.

Rzeczywiście poza paru Amerykanami odwiedzający to Meksykanie. Dla nas z powodu apogeum choroby trasa jest trochę trudna. Ponad 3000 metrów n.p.m. i ponad kilometr marszu w górę. Dołączającego przewodnika odsyłamy z trudem do innych gości, żeby mieć spokój, a przede wszystkim czas na spokojne dotarcie do celu, gdzie motyli na drzewach jest moc (liczba osobników może dochodzić do miliarda!), ale większość śpi. Nie spacerujemy w ich towarzystwie, nie siadają nam na ramionach czy głowach – odpoczywają skupione ze sobą. Być może to pora południowej drzemki, być może jest im zbyt zimno. W drodze powrotnej rozdzielamy się – męska osłabiona część wybiera zjazd na koniu, a ja spaceruje zupełnie sama do kasy. Moment królewski w świecie motyla.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (28)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (9)
DODAJ KOMENTARZ
Danach
Danach - 2020-03-03 16:54
Niesamowite, klimat 100 lat samotności , super ze pomimo niedogodności tam dotarliście
 
stock
stock - 2020-03-03 17:50
Wspaniałe miejsce, ale trafić tam podczas choroby i zimna, to jednak trochę pech.
 
zula
zula - 2020-03-03 20:21
Dzisiejszy dzień zwiedzania pokazał jaka drzemie w Was siła i chęć poznawania miejsc wyjątkowych.
Podziwiam!
 
zula
zula - 2020-03-04 10:07
I jeszcze należy dodać ,że zdjęcia fantastyczne !
:)
 
mamaMa
mamaMa - 2020-03-04 12:08
Siła w nas!

Tak jakby, to był w sumie najtrudniejszy dzień - apogeum gorączkowe, trudna i daleka droga, cały dzień spędzony w samochodzie...Ja wspominam jako tako, mój mąż już nie...

Dziękuję za dobre Wasze słowa:)
 
migot
migot - 2020-03-18 18:50
Wyjątkowe miejsce!
 
marianka
marianka - 2020-03-22 20:33
Mimo to - bardzo zazdroszczę pobytu w tym miejscu!
 
BoRa
BoRa - 2020-04-18 11:02
Motyle,ech te motyle, :-)
cieszę się, że zdążyliście przed kwarantanną zobaczyć tyle ciekawych miejsc.
pozdrawiam serdecznie BoRa
 
mamaMa
mamaMa - 2020-04-18 22:12
BoRa - az trudno w to uwierzyć, w ostatniej chwili...Dziś to dwa różne światy...ten styczniowy i ten obecny...
 
 
mamaMa
Anna M
zwiedziła 17% świata (34 państwa)
Zasoby: 1277 wpisów1277 5141 komentarzy5141 19179 zdjęć19179 1 plik multimedialny1