Przestrzeń i przejrzystość.
Rozmach krajobrazu i kwadratowość architektury.
Wulkaniczny ciemny kamień połączony z betonem, z którego zrobione są zewnętrzne ściany budynku nawiązują do geologicznego pochodzenia Madery. Architekt Paulo David urodził się w Funchal i Mudas Museu wystawił na swój sposób pomnik rodzinnej wyspie. Najpierw wchodzi się na dach. Przepleciona trawą, drzewami i kwiatami przestrzeń wstrzeliwuje się w ocean i niebo. Z niego zstępujemy w dół, jak do krateru, gdzie na trzech piętrach współgra ze sobą stal, szkło i sztuka. 400 obiektów, m.in. z kolekcji mecenasa sztuki
Joe Berardo. W największej sali wystawowej imponujący widok na wybrzeże. Obok dom z 1759 roku Casa das Mudas, zaadaptowany na galerię.
Najpierw oglądamy wystawę o rewolucji goździków (1974 rok) z okazji jej 50-ej rocznicy. Wojskowy zamach stanu, czołgi na ulicach i obalanie dyktatury Marcela Caetana, następcy Antonia Salazara. Dekolonizacja portugalskich posiadłości i przywrócenie swobód obywatelskich i politycznych. Dość przejrzysty obraz tamtych dni. Powiększone pierwsze strony gazet na białych ścianach i rewolucyjne naklejki z czasów różnych na stojących lustrach. Później przemierzamy przestronne pomieszczenia i przyglądamy się współczesnej portugalskiej sztuce, tutaj reprezentowanej od lat 60-tych minionego wieku. W sali głównej na materacu leży napompowana lalka. Nawet nie wie, jaki roztacza się za nią widok. Gra światła i geometrii, czarny znak zapytania i krzywe lustra na wspornikach. Wszędzie jesteśmy sami.
Museu de Arte Contemporânea da Madeira (Mudas) otwarto w 2004 roku. Zostało nominowane do prestiżowej Europejskiej Nagrody Miesa van der Rohe w 2005 roku i otrzymało medal Alvar Aalto w 2012 roku. Jest pulsującym miejscem jeśli chodzi o sztukę, koncerty, teatr, czy konferencje. Dzisiaj jest wyjątkowo spokojnie, a my dużo czasu spędzamy na dachu. Widokami z niego nie można się nasycić. Pod stopami nasze ludzkie dzieje, sprawy, konflikty i problemy, nasze się z nimi i zmierzanie i jednoczenie, a tutaj jest tylko przestrzeń i pozorny brak końca. Wyjątkowy efekt.