Późna jesień. Późne popołudnie.
Kobieta i mężczyzna wchodzą do gospody Stimming Krug nad jeziorem Stolper Loch (dziś Małe Wannsee).
Wynajmują pokój. Jedzą kolację. Piszą listy. Śmieją się. Żartują.
Następnego dnia proszą gospodarza o wyniesienie stołu i dwóch krzeseł nad brzeg jeziora. Chcą spędzić czas na świeżym powietrzu.
Zamawiają kawę. Za jej przyniesienie płacą sowity napiwek.
O czwartej po południu on zabija ją strzałem prosto w serce, a potem wkłada sobie lufę do ust i strzela.
21 listopada 1811 roku Heinrich von Kleist i Henriette Vogel odbierają sobie życie nad jeziorem Wannsee.
Heinrich von Kleist urodził się w 1777 roku we Frankfurcie nad Odrą, w starej rodzinie pomorskiej szlachty. Rodzinie, która wydała wielu znaczących urzędników wojskowych i państwowych, właścicieli ziemskich, uczonych i dyplomatów. Jego ojciec, Joachim Friedrich von Kleist, kapitan sztabu w pułku piechoty księcia Leopolda z Brunszwiku, miał już siedem córek (w tym dwie z pierwszego małżeństwa), gdy „w końcu” urodził się Heinrich. Tak ważny dla wojskowego dzień pozostał dla potomnych nieznany – do dziś nie wiadomo, czy przyszedł na świat 10 czy 18 października.
Syn poszedł w ślady swojego jedenaście lat później zmarłego ojca. W wieku piętnastu lat wstąpił do 3. batalionu Pułku Gwardii w Poczdamie w stopniu kaprala. Brał udział w kampanii reńskiej przeciwko Francji, w oblężeniu Moguncji (notabene pierwszej burżuazyjnej republiki na ziemiach niemieckich). W 1795 roku awansował do stopnia chorążego, a dwa lata później - porucznika. Przez cały czas swojej wojskowej kariery dręczyły go jednak wątpliwości, czy to właściwa droga. Prywatnie uciekał w matematykę i filozofię. Militarny dryg znosił tak źle, że w marcu 1799 roku zdecydował się porzucić służbę. Intelektualny rozwój zamiast wojskowej musztry. I niezadowolenie rodziny.
Już miesiąc później Heinrich rozpoczął studia na Uniwersytecie we Frankfurcie nad Odrą. Nauki ścisłe (matematyka, fizyka i fizyka doświadczalna), nauki kameralne (administracja i skarbowość), historia kultury, prawo przyrody, łacina. Szczególne wrażenie robiły na nim wykłady fizyki profesora Christiana Ernsta Wünscha, odbywające się u jego sąsiadów, rodziny von Zenge. Przy tej okazji zaproponował Wilhelminie, jednej z córek dowódcy tutejszego garnizonu, korepetycje z ortografii. Heinrich zakochał się w dziewczynie, wyznał jej miłość i oświadczył. Żeby ją poślubić, musiał jednak najpierw zapewnić sobie stałe stanowisko. Przerwał więc po trzech semestrach studia i rozpoczął pracę jako wolontariusz w pruskim Ministerstwie Gospodarki w Berlinie.
Zew wolności kolidował jednak z pracą urzędnika. Marzył o swobodnym intelektualnym rozwoju. Dwa lata później Kleist zerwał zaręczyny. Podobno planował życie na wsi, ale narzeczona nie zgodziła się na życie u jego boku jako chłopka. Wilhelmina szybko wyszła za mąż za Traugutta Kruga. Wyjechała z nim do Królewca, gdzie jej mąż objął stanowisko po filozofie Immanuelu Kancie. Tam spotkała jeszcze swojego dawnego narzeczonego. Od 1809 roku na stałe mieszkała z rodziną w Lipsku. Kiedy zmarła - po dziesięciu latach wdowieństwa, jako matka sześciorga dzieci, pięćdziesiąt lat po zerwanych zaręczynach - na jej grobie, w którym została pochowana u boku męża, wyryto napis: „W latach 1800-1802 była narzeczoną poety Heinricha von Kleista”.
Tyle wystarczyło, żeby przejść do historii.
A Kleist szukał sensu życia pomiędzy Berlinem, Paryżem i Szwajcarią, Królewcem i Dreznem, Frankfurtem nad Odrą, by w końcu wrócić do Berlina. Pisał dramaty, opowiadania, wiersze i eseje, które nie zyskały szerszego uznania. Goethe, któremu wysłał pierwszy numer wydawanego wraz z Adamem Müllerem w Dreźnie czasopisma „Phöbus” (pismo poświęcone sztuce i literaturze), zawierający jego artykuł pt.: ”Fragment tragedii Penthesilea”, miał w swojej odpowiedzi wyrazić zdumienie i niezrozumienie.
Ostatnie trzy lata życia Kleist spędził w Berlinie. Nawiązał tam kontakty z wieloma intelektualistami epoki – między innymi Achimem von Arnimem, Josephem von Eichendorffem, Wilhelmem Grimmem – i wydawał czasopismo „Berliner Abendblätter” (Berlińskie Gazety Wieczorne). Było to jedno z pierwszych nowoczesnych pism miejskich: lokalne wiadomości mieszały się z rozrywką kierowaną do wszystkich społecznych warstw, komentarzem politycznym i esejami. Ogromną popularnością cieszyły się zwłaszcza publikowane przez Kleista autorskie raporty policyjne.
I nadszedł rok 1811. Dominacja napoleońskiej Francji nad Europą, przegrana Prus w bitwach pod Jeną i Auerstedt (1806) i w konsekwencji Berlin kontrolowany przez francuskie interesy, strach przed duchem reform i rosnący nacjonalizm - a w tym kotle Kleist. W swoim czasopiśmie przemycał patriotyczne treści, krytyczne wobec pruskiej administracji, co po zaostrzeniu cenzuralnych przepisów wprowadzonych przez kanclerza Hardenberga doprowadziło do upadku gazety.
Heinrich bez powodzenia starał się o posadę w pruskiej administracji i w armii. Gdy Fryderyk Wilhelm III zakazał jego sztuki „Książę Friedrich von Homburg”, Kleist został bez środków do życia. Ratował się krótkimi opowiadaniami, lecz wewnętrznie był zraniony - ciągła krytyka jego dzieł przyczyniła się do natarczywych myśli samobójczych, towarzyszących mu od młodości. W rozpaczy wysyłał listy zarówno do króla, jak i do kanclerza z błaganiami o pożyczkę - tych samych, którzy przyczynili się do upadku jego czasopisma - ale nie otrzymał nawet odpowiedzi.
Znalazł za to Henriettę Vogel.
Henriette Keber była trzecią córką kupca Carla Adolpha Kebera i jego żony Caroline-Marie, która jako jedyna z rodzeństwa przeżyła niemowlęctwo. W wieku 19 lat (w 1799 roku) wyszła za mąż za urzędnika skarbowego Friedricha Ludwiga Vogela. Wspaniała gospodyni domowa, interesująca się poezją, sztuką i muzyką, grająca na fortepianie, obdarzona pięknym głosem. Urodziła czworo dzieci, z których tylko jedna córka przeżyła (historia lubi się powtarzać).
Kleista poznała prawdopodobnie w 1809 roku przez Adama Müllera, z którym wspólnie wydawali w Dreźnie czasopismo. Bratnie dusze, podobne zainteresowania, miłość do muzyki – szybko zrodziła się między nimi przyjaźń. Na prośbę Henriette Kleist uczył ją szermierki i objaśniał zasady sztuki wojennej. Współcześni opisywali ich relację jako czysto intelektualną, choć Henriette w liście z listopada 1811 roku obsypywała Kleista czułymi określeniami i imionami.
Henriette zachorowała na raka macicy, chorobę wówczas nieuleczalną.
W Heinrichu znalazła towarzysza śmierci.
Oboje zostali pochowani w miejscu, w którym odebrali sobie życie. Zgodnie z obowiązującymi przepisami samobójców nie wolno było chować na kościelnym cmentarzu. Spełniono także prośbę Henrietty, która w ostatnich listach prosiła o wspólny grób „w bezpiecznej przystani ziemi”.
Na nagrobku umieszczono fragment wiersza żydowskiego pisarza Maxa Ringa:
”Żył, śpiewał i cierpiał
w ponurych, trudnych czasach;
szukał tu śmierci
i znalazł nieśmiertelność”.
Napis został usunięty w 1941 roku przez nazistów. Przywrócono go dopiero w dwusetną rocznicę śmierci pary, dodając imiona i daty urodzin oraz śmierci.
Można by sądzić, że ich historia kończy się właśnie tutaj.
Ale nie.
Zmagający się za życia z brakiem uznania dla swojej twórczości Kleist sto lat po śmierci został odkryty na nowo i uznany za prekursora literackiego modernizmu. Dziś uznawany za klasyka, zaliczany do grona wielkich niemieckich literatów. Ulice i parki noszą imię Kleista, we Frankfurcie nad Odrą działa muzeum poświęcone jego życiu i twórczości, a w Heilbronn archiwum badające dorobek pisarza.
Henriette Vogel przeszła do historii na zawsze - jako towarzyszka w samobójstwie.