Geoblog.pl    mamaMa    Podróże    Jestem w podróży...choćby tylko w głowie 2012    Bohema miniona
Zwiń mapę
2012
05
paź

Bohema miniona

 
Portugal
Portugal, Albufeira
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 4920 km
 
Od środka, czyli od lądu, to widok taki sobie. Ziemia wypalona minionym latem, blokowiska hotelowe i mieszkalne, ulice na szczęście raczej puste, w porównaniu do tych nam znanych ze środkowej Europy. Od zewnątrz, czyli od oceanu, widok musi być powalający - biel budynków i czerwień portugalskiego wybrzeża.
Albuferia była w modzie w latach 60-tych i 70-tych minionego wieku. Była lubiana za artystyczną i nonszalancką atmosferę, była opium dla odpoczywającej bohemy.
Dla Rzymian w pierwszej połowie II wieku p.Ch. to już zagospodarowany przyjemny kawałek ziemi, na której dobudowali zamek i zajęli się odzyskiwaniem soli potrzebnej im do konserwowania ryb. W V wieku polubili to miejsce Wizygoci, którzy Rzymian przepędzili, a których z kolei w 716 przegnali precz Arabowie. Ci nazwali zdobyte przez siebie miejsce Al-Buhara (ewentualnie Al-Buhera), skąd dzisiejsza nazwa oznaczająca lagunę. Handel z północną Afryką był finansowym błogosławieństwem, przejęcie w XIII wieku przez rycerzy z zakonu Santiago przeciął pieniężną żyłę bogactwa i miasteczko pozostało portugalskie i...biedne.
W XVI wieku nawiedzali Abufeirę arabscy, angielscy i francuscy piraci, którzy jednakże niewiele wskórali, czego nie można powiedzieć o trzęsieniu ziemi z 1755 roku, które zamieniło całe portugalskie wybrzeże w ruinę.
Wiek XIX to wojny domowe, przynoszące trwogę i pożogę, ale to też i wiek rozkwitu gospodarczego handlem rybnym. Wiek XX przyniósł turystów, a tym samym zmienił całkowicie oblicze tego miasteczka.
Tak się to łatwo twierdzi. Jakie to oblicze było spory czas temu, a jakie jest dziś, czy w pamięci tu kiedyś przebywających, to subiektywne odczucie zawsze przechylone na stronę je wyrażającego. Mnie się podoba parę zaułków i momentów, ale ja tu nie mieszkam w jednym z wielu hoteli, z którego widoki na następne.
Uliczki leniwie zapełnione czasem i wydarzeniami typu: rzeźby z piasku, porto przy wiklinowym albo o zgrozo plastikowym stoliku, kafelki wdzięcznie kolorowe, tłum na placu głównym (Largo Engenheiro Duarte Pacheco), reklamy rozchełstane i puste, wąskie uliczki całkiem stąd niedaleko, kościółek, muzeum, nabrzeże i plaża z równo ustawionymi pustymi leżakami, wędkarze przyklejeni do skał z niebezpiecznie roztrzaskującymi się o nie falami.
I chłód portugalskiego październikowego wieczora.
Chłód łatwo dający się przegonić szklaneczką czerwonego porto.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (18)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (8)
DODAJ KOMENTARZ
BoRa
BoRa - 2012-11-02 20:19
:-)
 
marianka
marianka - 2012-11-02 21:27
Porto, chłód prawie letniego wieczoru i lekka dawka historii - kupuję!;)
 
sestian
sestian - 2012-11-02 21:52
Zapach grilowanych sardynek na pewnym końcu świata towarzyszy mi odkąd słyszę Algarve. Wracam chętnie!
 
danach
danach - 2012-11-02 22:31
zdjęcia oddają cały ten klimat, super :)
 
zula
zula - 2012-11-03 07:21
O...zdjęcia - jakże artystyczne ujęcia i piękne miejsce ! .
 
Angela
Angela - 2012-11-03 10:53
niesamowite miejsce. zazdroszcze. :)
 
mamaMa
mamaMa - 2012-11-03 19:21
Sestian, czytałam, czytałam i teraz więcej rozumiem!
Jakżeż my sobie miło zazdrościmy!!!
 
mirka66
mirka66 - 2012-11-26 08:28
Swietne miejsce,swietny opis,swietne zdjecia.
 
 
mamaMa
Anna M
zwiedziła 12.5% świata (25 państw)
Zasoby: 877 wpisów877 3598 komentarzy3598 9996 zdjęć9996 1 plik multimedialny1