Geoblog.pl    mamaMa    Podróże    Jestem w podróży...choćby tylko w głowie 2013    Średniowiecze dla koneserów
Zwiń mapę
2013
07
paź

Średniowiecze dla koneserów

 
Włochy
Włochy, Iglesias
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 6325 km
 
Miasteczko, które od trzech tysiącleci związane jest z wydobyciem pokładów złóż, nie jawi się w turystycznej wyobraźni jako coś...czarującego. Na myśl nie przychodzi, że urokliwa atmosfera i magicznie się wijące wąskie uliczki otulone wykwintnie architektonicznie wysmakowanymi budynkami mogą takiego miejsca być udziałem. Fenicjanie odkryli w okolicach złoża rudy, którą pilnie i zapewne z ogromnym wysiłkiem wydobywali, ale to rzymianie założyli pierwsze tutaj miasteczko Metallica, którego to dokładne położenie nie jest dzisiaj znane. Jednak do XIII wieku wydobycie się utrzymywało, by właśnie w tym czasie pod rządami Pizy rozwkitnąć bogactwem i niemalże przelewającym się materialnym szczęściem pożądanej pieniężnej mamony. Graf Ugolino Donoratico della Gherardesca tak obłupił się wydobywanym w okolicach srebrem, że wybudował wokół miasteczka zwanego w tamtym czasie Villa Ecclesie mury obronne z 20-toma wieżami, co przyczyniło się do nadania przez Pizę praw miejskich, które między innymi regulowały samowolkę nielegalnego wykorzystywania bogactwa złóż. To już oficjalne srebrne miasteczko miało własną monetę i konstytucję, jak również przybyszów ze wszystkich możliwych stron Europy, którzy chcieli odkryć i dla swojej kieszeni to sardyńskie eldorado.
Dobrobyt skończył się wraz z przejęciem przez hiszpańskich aragończyków miasta, które przemianowano na Iglesias, co oznacza „kościoły”. Już w XV wieku srebro się wyczerpało i wszystkie kopalnie zostały zamknięte. Jęk i zgrzytanie zębów, opuszczone przez cudzoziemców i prężnych przedsiębiorców Iglesias mogło tylko przywoływać w licznie stojących tutaj kościółkach Bożą łaskę i ponowne (zapewne materialne) miłosierdzie. W XIX wieku prośby zostały wysłuchane, ówczesny świat potrzebował na gwałt i w ogromnych ilościach ołowiu, cynku i różnych innych rud. W dodatku na mocy w roku 1859 uchwalonej ustawy wszystkie okoliczne kopalnie upaństwowiono, co w praktyce oznaczało – z łopatą i kilofem po łup.
W czasach włoskiego faszyzmu miano tutaj zgromadzone surowce wydobywać i wykorzystywać do budowania 1000-letniej rzeszy, stanu którego na szczęście długo nie dało się utrzymać i kopalniana rzeczywistość po wojnie szybko upadła, jedna po drugiej zamykana z powodu i nierentowności i ogromnej światowej konkurencji.
A Iglesias ze swoimi mieszkańcami pozostało i zachowało w sobie wiele uroku bez jakiegokolwiek ołowiano-cynkowego nalotu. Choć w 2007 UNESCO uznało okoliczne górnicze osiedla, kopalnie i hałdy za dziedzictwo geologiczne (tzw. geopark), to samo miasteczko niewiele śladów tej właśnie historii nosi. Tutaj odkryje się wspomniane już wąskie, uroczo się w nieznaną dal wijące uliczki, przepiękne budynki z balkonami, kościółki, resztki murów, a nawet castello. Liczne kafejki z przepysznym cappuccino czy wzmacniającym espresso, lokale ze specjałami włoskiej maści, brak turystów i w ogóle jako takiego pośpiechu. Sennie i prowincjonalnie, średniowiecze w cichym, niemalże dla koneserów stworzonym, wydaniu.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (16)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (3)
DODAJ KOMENTARZ
zula
zula - 2014-01-26 14:49
BRAWO! ...tak piękne są wszystkie zdjęcia!
 
danach
danach - 2014-01-27 14:27
Dodam,że budynki wyższe niż w innych miastach Sardynii z balkonami z kutego żelaza , byłam i delektowałam się tym spokojem :) Miło jeszcze raz tam zaglądnąć
 
marianka
marianka - 2014-01-28 13:16
Ależ brak tego słonecznego sardyńskiego uroku z pochmurne zimowe i smogowe krakowskie dni!
 
 
mamaMa
Anna M
zwiedziła 17% świata (34 państwa)
Zasoby: 1277 wpisów1277 5141 komentarzy5141 19179 zdjęć19179 1 plik multimedialny1