Geoblog.pl    mamaMa    Podróże    Jestem w podróży...choćby tylko w głowie 2014    Zimno-ciepło
Zwiń mapę
2014
28
lip

Zimno-ciepło

 
Czechy
Czechy, Karlovy Vary
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 2463 km
 
Jak w cukierni z fantazyjnymi dekoracjami z kremu, posypane dla baśniowości cukrem pudrem, z wyszukanymi fruktami na okrasę.
Jak w perfumerii z drogimi flakonami, skrywającymi zapachy egocentryczne.
Jak w butiku z kolorowymi i drogimi szmatkami.
Mijając wzburzonego Beethovena i dumnego Mickiewicza, wjazd od strony północnej do miasta, po lewej stronie skrytego pośród letnio zielonych gałęzi Goethego, bohatera tej podróży, który i tutaj przygruchał sobie w podeszłym wieku młodą dzierlatkę, jak to było w jego zwyczaju. On to mówił, że są trzy miejsca na ziemi, gdzie mógłby osiąść na stałe: Karlove Vary należały do jego ważnego wyboru. Nad rzeką...jest ścieżka, jego imienia, którą być może przemierzał z poematami w głowie, które przelewał piórem na papier. Jadąc dalej mija się kościółek, za którym stoją łaźnie nr.1, opuszczone, choć jeszcze nie zdewastowane. Budynek, który obiecuje wiele, który otwiera spektakularnie bramy tego wystrojonego na bogato miasta. Parę metrów dalej robi się sensacyjnie – Grandhotel Pupp, dostojna matrona jako kulisy wymuskanego luksusem życia. Hotel z dumną przeszłością i nietykalnością sejfu, gniazdo dla bogatych i sławnych, przytułek dla nuworyszy, chlebowdawca dla plebsu. Szyk, elegancja, dosłowność dostojeństwa.

Rodzina Pupp nie pochodziła z Karlovych Varów. W 1760 roku cukiernik Johann Georg Pupp przybył do miasteczka i przyjął się do pracy w miejscowej cukierni Petera Mitterbacha. Istniał już wtedy od 59 lat na terenie dzisiejszego hotelu dom uciech wybudowany na rubaszne życzenie Augusta Mocnego zwany Salą Saksońską. Właściciel posesji, burmistrz Becher, zmarł, a jego żona sprzedala ziemię córce cukiernika Mitterbacha, którą to poślubił Pupp. I tak potoczyła się historia hotelu – od sali królewskich uciech po wystawny luksusowy dom, przyjmujący pod swoje strzechy sławnych i bogatych tego świata. I na tym dobrodziejstw nie koniec. Naprzeciwku Grand Hotelu stoi prezent jednego z Pupp-ów z czwartej generacji dla swojej żony – Quisisana Palace – szaleństwo formy, zdobień, przepych kształtu i wykwintny smak. To tutaj odnajduję coś, co już na zawsze kojarzyć mi się będzie z luksusem – ciepła deska klozetowa! Jakkolwiek by to nie brzmiało – rodzina Pupp zainspirowała i twórców filmowych, którzy kręcili w Grand Hotelu w 2006 roku Jamesa Bonda i projektantów urządzeń sanitarnych, którym za odkrycie jestem w głębi duszy bardzo wdzięczna. Było przy nim zdalnie sterowane urządzenie, którym można było sprawić sobie po oczywistych czynnościach więcej niespodzianek, ale fakt siadania nie na zimnym, ale na ciepłym rozbroił mnie na amen. Amen, którym zdaje się być jakże biednie na tle tej scenerii wyglądający Chrystus, rachitycznie i strzeliście rozciągający swoje wątłe ramiona nad sklepami z nieprzyzwoicie wysokimi cenami.

Czyż preludium do Karlovych Varów może być inne?




 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (11)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (7)
DODAJ KOMENTARZ
danach
danach - 2014-09-26 23:51
Piękne preludium i są wyczekiwane zdjęcia :)
 
Marianka
Marianka - 2014-09-27 00:16
Ach, preludium iście luksusowe! Nie moge doczekac sie dalszego ciagu!
 
iwona
iwona - 2014-09-27 00:27
Ciekawie napisane ....
 
zuzkakom
zuzkakom - 2014-09-27 08:29
preludium świetnie wprowadza w nastròj! teraz pora na ciąg dalszy.. ;)
 
zula
zula - 2014-09-28 07:10
Twój opis jest fantastyczny!
...wyzwolił we mnie pewne wspomnienia:40 lat temu spałam-(bo tanio) na podłogach w górskich schroniskach, bywał też nocleg w śpiworze na posadzkach dworców kolejowych oraz na sianie w stodole ;)
dzisiaj jak tylko uda mi się wybieram nocleg w stylu"ciepła deska" choć na jedną-dwie noce - uwielbiam hotele!
Wniosek jeden- odrobina luksusu na emeryturze!
...a tajemnicze zdjęcie: " w kapeluszu" piękne :-)
 
mamaMa
mamaMa - 2014-09-28 16:59
Zula, czyz to nie urok mlodosci - to spanie na sianie! Pod wozem, na wozie, a z wiekiem w hotelach i ich apartamentach z ciepla deska klozetowa!
Dziekuje:-)
 
Eugene
Eugene - 2014-09-29 18:31
podgrzewana deska klozetowa - to jest to…
Opis super.
 
 
mamaMa
Anna M
zwiedziła 12.5% świata (25 państw)
Zasoby: 877 wpisów877 3598 komentarzy3598 9996 zdjęć9996 1 plik multimedialny1