Geoblog.pl    mamaMa    Podróże    Jestem w podróży...choćby tylko w głowie 2014    Arsenał
Zwiń mapę
2014
26
paź

Arsenał

 
Włochy
Włochy, Venezia
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 7424 km
 
Bezwiedność w Wenecji jest doskonale zainscenizowana. To nie przypadek, że gwiazda chce się zaprezentować ze swojej najmocniejszej, z tendencją do najgroźniejszej, strony. Kierując pierwsze kroki dokądkolwiek, dotarliśmy do Arsenału, który choć zamknięty dla turystów ze względu na wojskowe użytkowanie, robi wrażenie i fasadą, i historią, a przede wszystkim z tych dwóch rzeczy wynikającą tajemniczością.
Z daleka widać już dwa białe dumne lwy, które skradzione greckiemu Pireusowi grzeją swoje kamienne ciała w słońcu przyświecającym ich złodziejom. Od 1104 roku trwająca budowa stała się w czasach przedindustrialnych pierwszą na świecie linią produkcyjną, która dzięki doskonałej organizacji dokonywała cudów. Doskonałym przykładem wydajności zakładu był rok 1570, gdy w ciągu dwóch miesięcy wybudowano 100 galer na potrzeby wojny z Turkami. Każdy produkowany statek handlowy był tak skonstruowany, że przy niewielkim nakładzie czasu zamieniał się w statek wojenny. 16 000 tysięcy pracowników zorganizowanych w grupy, gotowe części, z których montowano w spokojnych okresach jeden statek na dzień. Wysokie mury i tylko dwa wejścia, jedno z lądu, jedno z wody, zapewniały spokój, bezpieczeństwo i ochronę doskonałego patentu na wenecjańską flotę morską, przed którą drżeli wrogowie.

Trzeba przyznać, że Wenecja nie mogła lepiej wybrać, kierując tutaj nasze kroki. Nie tylko, że pierwsze wrażenie jej wyjątkowości jeszcze mocniej się utwierdziło, nie tylko, że pokazała przy okazji parę uroczych, mniej znanych i pustych zakamarków, to jeszcze przypomniała, że walka i zwycięstwo wciąż są jej skromnym udziałem. Arsenał i jego skradzione lwy. Symbol sławy i chwały, choćby lekko przyblakłej.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (7)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (8)
DODAJ KOMENTARZ
BPE
BPE - 2015-08-23 22:11
jakieś nowe spojrzenie na Wenecję
 
danach
danach - 2015-08-24 13:32
chociaż byłam na Placu św. Marka to nie wiedziałam ,że ten wspaniały budynek ma taka historię , dzięki :)
 
zula
zula - 2015-08-24 14:49
...do Wenecji wracać mogę gdy zawsze!
 
zula
zula - 2015-08-24 14:52
"gdy" dodalam omyłkowo - przepraszam i pozdrawiam ;)
 
BoRa
BoRa - 2015-08-26 22:14
Taak, Wenecja fascynuje.
Arsenał, jeszcze tam nie byłam i nawet nie myślałam, żeby się tam wybrać. Zawsze człowiek ciągnie w te same miejsca, trzeba to zmienić. Oby tylko nadarzyła się taka okazja, bo ja tak jak Zula...cyt "do Wenecji wracać mogę zawsze".
 
marianka
marianka - 2015-09-01 22:40
Ooo, bardzo ciekawa, nowa wenecka perspektywa!
 
Eugene
Eugene - 2015-09-04 12:34
Wenecki arsenał oglądałem ok. 30 lat temu, dlatego dziękuję za przypomnienie jego obrazowo i historycznie.
 
Pamar
Pamar - 2015-09-10 07:03
Nigdy nie patrzyłam na Wenecje z takiej perspektywy, super :)
 
 
mamaMa
Anna M
zwiedziła 12.5% świata (25 państw)
Zasoby: 877 wpisów877 3598 komentarzy3598 9996 zdjęć9996 1 plik multimedialny1