Geoblog.pl    mamaMa    Podróże    Jestem w podróży...choćby tylko w głowie 2014    Getto
Zwiń mapę
2014
27
paź

Getto

 
Włochy
Włochy, Venezia
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 7476 km
 
Jako handlarze byli serdecznie witani, ale tylko ci pochodzenia niemieckiego bądź orientalnego. Gdy w latach 1348-1349 szalała w Europie dżuma, właśnie ich obwiniano o zatrucie wody w studniach w wielu krajach i mszczono w przerażający i morderczy sposób. Żydzi uciekali do Włoch, do Wenecji, którą znali jako tolerancyjną i otwartą, co okazało się wprawdzie być prawdą, ale miało swoją cenę. Zubożała po wojnach z Genuą sporządziła tzw. Condottę, czyli czasową umowę, na mocy której Żydzi mogli uprawiać swoje handlowe praktyki i udzielać np. kredytów z 10-12 oprocentowaniem i po uiszczeniu stosownej opłaty byli zwolnieni od podatku. Czasowość tej umowy chętnie była wykorzystywana przez miejskich weneckich urzędników do wyciskania wciąż nowych i wyższych opłat za jej przedłużenie. Taka sytuacja trwała do roku 1395, gdy wzbogacone miasto zdecydowało się Condotty nie przedłużać i na opuszczenie jego murów Żydzi dostali dwa lata. Tylko lekarze mogli pozostać, gdyż u wielu Wenecjan cieszyli się większym uznaniem niż ich chrześcijańscy koledzy. Dopiero w 1516 roku Żydzi mogli wrócić, otrzymując do dyspozycji teren odlewni w Cannaregio. To właśnie stąd, od włoskiego słowa „gettare” (odlewać) pochodzi nazwa getto bądź ghetto – wtedy synonim bezpieczeństwa i ochrony, a nawet dobrobytu. Dla Wenecjan wydzielenie takiej dzielnicy nie było niczym szczególnym i nie oznaczał dyskryminacji. W swoich handlowych podróżach po Oriencie sami otrzymywali podobne dzielnice do dyspozycji, które były na noc zamykane i w których mogli obchodzić swoje tradycje i podlegać własnemu sądownictwu. Podobnymi przywilejami cieszyli się i mieszkańcy Ghetto nuovo, ku niezadowoleniu niektórych księży, którzy starali się zbuntować wiernych przeciwko nowym przybyszom. Zamiar się nie powiódł, względy finansowe odniosły zwycięstwo nad religijnym fanatyzmem, którego Żydzi w Wenecji nigdy nie musieli odczuwać. Jednak wspólne wyspiarskie życie nie zawsze było łatwe – chrześcijanie urządzali np. tzw. wyścig żydów w karnawale. Uczestnikami byli przede wszystkim otyli...

Sytuacja mieszkaniowa getta stawała się z biegiem lat coraz trudniejsza. Teren mógł pomieścić około 600 osób, gdy ich liczba wzrosła do 2000, domy zaczęto budować wzwyż. Pod koniec XVI wieku budynki miały nawet po dziesięć pięter, przy wysokości każdego piętra na około 1,60 cm, co ledwo pozwalało prosto stać w mieszkaniach. Niestety wiele domów się zwyczajnie zawaliło, gdyż ich stropy nie były dostosowane do znoszenia takich ciężarów.

Pomimo tych niedogodności Żydom żyło się w Wenecji dobrze i bezpiecznie. Chrześcijańskie rzadkie ataki karane były surowo, rozwijała się wyśmienita sztuka lekarska, księgarska, muzyczna i taneczna. Dla najlepiej wykształconych Żydów powstała osobna dzielnica Ghetto nuovissimo z wygodnymi i obszernymi mieszkaniami, a nawet pałacami.

Dobre i dostatnie czasy pierwszego getta na świecie przeminęły wraz z upadkiem Weneckiej Republiki. Dziś słowo naznaczone koszmarem pogromu i ciężarem niepotrzebnie przelanej krwi trochę hamuje pełnię zachwytu nad tym spokojnym i klimatycznym miejscem Wenecji. Przez pusty plac przechodzi Żyd z pejsami i jarmułką, pod murem nieliczni turyści milczą wymownie wpatrując się w kolczasty drut i miedziane tablice przedstawiające okropieństwa II wojny światowej, przy Campo del Ghetto nuovo pierwszy lombard w pierwszym getcie świata otwarty do zwiedzania.
Pięć synagog z XVI wieku można zobaczyć po uprzedniej rezerwacji, a w Ghetto Nuovo znajduje się najniższy dom starców.

A swoją drogą...ciekawe, że Wenecjanie nie bali się pić wody po przybyciu rzeszy Żydów, których z powodu tych, jakże często „wiarygodnie” przekazywanych i „udokumentowanych” pomówień i „faktów” w całej Europie prześladowano i zabijano...

Wydaje mi się, że za zakrętem spotkaliśmy wielki złoty nos. Brat Rioba przy Fondamenta dei Mori ma nie tylko wyróżniającą się część ciała, ale i szramę na szyi, którą ktoś odciął razem z głową 2010 roku w noc Walpurgii. Odnaleziona przylgnęła do jednej z wielu znajdujących się tutaj figur z turbanami na głowie - handlarze Rioba, Sandi i Afani Mastelli i wierny sługa rodziny Mastelli o nieznanym imieniu. A w domu Cannariego 3399 żył i zmarł malarz Tintoretto, który spoczywa w pobliskim kościele Madonna dell'Orto, wraz paroma swoimi dziełami: płótnami Sąd Ostateczny czy Adoracja złotego cielca i dziećmi Domenico i Mariatta.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (17)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (9)
DODAJ KOMENTARZ
BPE
BPE - 2015-09-10 08:44
historia lubi się powtarzać........
 
BoRa
BoRa - 2015-09-10 22:17
O Wenecji mogę słuchać godzinami, zwłaszcza takie ciekawostki.
Tylko...zmyliło mnie Venedig. Dlaczego wskoczylo po niemiecku?
 
mamaMa
mamaMa - 2015-09-10 22:50
BoRa, nie wiem dlaczego po niemiecku, ale zmienilam, da sie, wiec mam nadzieje, ze bedzie dla Ciebie przyjazniej:-)
 
vlak
vlak - 2015-09-12 19:01
Powtarza się przerażająco często i niczego nie uczy. A właśnie teraz powinna jak rzadko kiedy. Łatwo się zapomina o korzyściach z otwartości na innych, pozwalając zwyciężać wciąż tym samym strachom...
 
Eugene
Eugene - 2015-09-13 11:44
Getto w Wenecji, kto by pomyślał. Ale jakie czasy, takie getto.
 
marianka
marianka - 2015-09-15 22:06
Co za historia na czasie, nie powiem!
 
Pamar
Pamar - 2015-09-16 07:50
Byłam w Wenecji tylko 1 dzień i widzę jak niewiele zobaczyłam
 
mamaMa
mamaMa - 2015-09-16 13:38
Jeden dzien to malo, ale przynajmniej on byl!
 
BoRa
BoRa - 2015-10-11 22:12
Dzięki, za wersję przyjaźniejszą - dobrze brzmi, ale uwierz, wielką frajdę miałam jak rozgryzłam Venedig.
 
 
mamaMa
Anna M
zwiedziła 12.5% świata (25 państw)
Zasoby: 877 wpisów877 3598 komentarzy3598 9996 zdjęć9996 1 plik multimedialny1