Geoblog.pl    mamaMa    Podróże    Jestem w podróży...choćby tylko w głowie 2016    Miasto gotyckie
Zwiń mapę
2016
01
sie

Miasto gotyckie

 
Słowacja
Słowacja, Bardejov
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 5579 km
 
Gardło polskich ulic jest przeraźliwie wąskie. O rozmachu w socjalizmie bywało głośno, infrastruktura jednak dopasowała się do rzeczywistości. Dziś pękają w szwach drogi krajowe zatłoczone coraz lepszymi modelami samochodów i nie daj Bóg, gdy któryś z nich musi skręcić w lewo do jednego z niepomiernie wielu sklepów. Tworzy się za nim potężny korek, gdyż przepustowość, a i uprzejmość kierowców, nie pozwalają liczyć na cud. Jak i pobocza, a raczej ich brak. Wjazd na słowacką stronę jest jak kolejna strona tej samej książki, ale już z nowym rozdziałem – ruch jest minimalny, przy podobnej jakości dróg.
Przyjemnie.

A w Bardejovie pada deszcz. Polscy mnisi, którzy pod koniec XII wieku założyli tutaj klasztor chyba nie zostali świętymi. Za to rynek jest magiczny, kojący i zachęcający do rozpostarcia na nim zbolałych od chybotliwej jazdy kości. Wzrok z przyjemnością zatrzymuje się na pierwszym słowackim budynku w stylu renesansu – starym ratuszu, który służy dziś jako muzeum, a sam Bardejov jest miastem gotyckim.

Jedenaście gotyckich elementów skrywa w sobie piękny kościół św. Idziego. Tyle bocznych ołtarzy tworzy dostojny wystrój wnętrza, wzbudzając niesłychany zachwyt estetyką. Z wieży widok równie łaskawy dla zmysłu wzroku.

Kościół św. Jana płynie obłokami za miejskimi murami, które są podobno jednymi z lepiej zachowanych na Słowacji. Parę kroków dalej żółta świątynia przyjmuje wiernych na nabożeństwo, a ikonostas złoci się i poważnieje boskimi i świętych twarzami.

Okoliczny socjalizm kruszy się nieubłaganie, a kompleks byłych łaźni i synagoga żydowska restaurują, by powrócić do zdmuchniętego okrutnie życia. Życia z potworną szramą, z symbolem torów i tablicą czarną, pełną nazwisk tych, których marzenia i życiowe plany nie miały dla nikogo żadnego znaczenia.

W ramach rekompensaty – całość suburbium należy od 2000 roku wraz ze Starym Miastem do Unesco.

Droga do Koszyc jest wieczornym tchnieniem i wolności, i wszechogarniającej naturalnej przestronności. Słońce maluje zachodzącym blaskiem i kolorami ciepłymi cienie na roztrzepanym i obłokami poszarpanym niebie, cmentarzyki bez płotów, zamczyska pokiereszowane historią, staruszkowie odurzeni kolejnym piwem i gubiące się w pogoni za piłką samotne dzieci.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (20)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (5)
DODAJ KOMENTARZ
zula
zula - 2016-10-15 08:20
...jak tu nie dodać komentarza gdy zdjęcia mają tyle artystycznej duszy.Co jedno to lepsze!
Jesteś mistrzynią obiektywu...i pióra!
Podziwiam
:-)
 
mamaMa
mamaMa - 2016-10-15 18:55
Malgosiu, dziekuje i mam nadzieje, ze sprawie Ci jeszcze nie jeden raz mala przyjemnosc:-)
 
danach
danach - 2016-10-17 09:46
Zula ma rację zdjęcia i tekst przednie a widok z wieży to mój ulubiony :)
 
Pamar
Pamar - 2016-10-18 18:16
Widzę, że od mojej podróży do Słowacji nic się nie zmieniło w kwestii dróg :) Zula ma racje, Twoje kadry są zachwycające
 
Marianka
Marianka - 2016-10-18 22:05
Czy moge jeszcze dodać cos nowego po przedmowczyniach? Chyba nie - mamaMa, klasa!
 
 
mamaMa
Anna M
zwiedziła 12.5% świata (25 państw)
Zasoby: 833 wpisy833 3360 komentarzy3360 9367 zdjęć9367 1 plik multimedialny1