Geoblog.pl    mamaMa    Podróże    Jestem w podróży...choćby tylko w głowie 2018    Królewska droga i bagna
Zwiń mapę
2018
14
wrz

Królewska droga i bagna

 
Niemcy
Niemcy, Murnau am Staffelsee
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 11451 km
 
Malarka przygotowała niezmiernie zdrowe śniadanie w blasku świec. Pogoda jest niezbyt zachęcająca, wczoraj wieczorem nad okolicą szalała burza iskrzącymi błyskawicami, dziś jeszcze siąpi nocny deszcz. Z nadzieją na rozpogodzenie idę pod Hotel Pocztowy, gdyż właśnie stamtąd wyrusza wycieczka królewskim szlakiem. Punkt wyjściowy, czyli hotel, okazuje się być świadkiem niezwykłej wizyty samego Ludwika II, owego słynnego, a za życia niesławnego, uznawanego za majątek bawarski trwoniącego króla, którego dziś ten land błogosławi. Ludwik miał się tutaj zatrzymać, posiłki spożywać, a raczej głównie pić, gdyż podobno królewski stan uzębienia na niewielkie strawy przyjemności pozwalał. Ludwik jako niekochane dziecko rekompensował brak miłości słodyczami, co poskutkowało bólem, zębów czernieniem, a w końcu ich utratą. Przewodnikiem jest były pracownik murnałowskiej poczty, od dawna na emeryturze miłośnik Murnau i wszystkiego, co z nim związane. W hotelu na parterze z dumą pokazuje gablotkę z pocztowymi eksponatami, by zaprowadzić nas do byłego budynku urzędniczo-nadawczego, w którym spędził ponad 40 lat swojego zawodowego życia. I choć pierwsze wrażenie robił wyśmienite, uśmiechnięty starszy pan, piewca piękna okolicy, szybko okazało się, że doskwiera mu brak zgody na bieg losu i związaną z tym zmianę generacji. Najstarszy w Bawarii pomnik Ludwika II został uczczony hymnem zachwytu, otulony mgiełką nostalgii, wspomniano szczególnie corocznie odbywające się uroczystości na cześć wizyty rozrzutnego, ale jakże przewidującego i dobrego króla (co mija się i to nawet bardzo z prawdziwym jego obrazem, Ludwik zabronił otwarcia swoich pałaców dla szerokiej publiczności, które to życzenie poważnie zignorowano i ignoruje się do dziś wsłuchując w dźwięk wpadających do pałacowych kas monet). Pochwalono wiedzą na temat ostatniego posiłku króla składającego się głównie z procentowych napojów płynnych, ale jak filuternie i z jaką dobrodusznością, by przy urzędniczo odgórnie ustalonej i wydzielonej galerii Street Art westchnąć z wzgardą, że to bohomazy, a wszelkie inne niż zielone tablice oprychnąć złości westchnieniem i wyraźnym niezadowoleniem. O dziwo jednak zamiast wzbudzić w uczestnikach oburzenie, otworzył tylko oczy. Nie być takim w słusznym wieku, iść z duchem czasu, godzić z przemijaniem i cieszyć na nowe.

Pomimo wszystko pan przewodnik pokazał piękne miejsca widokowe, jezioro Staffelsee, góry i doliny, zieloną żabę z koroną na łbie, a przy dużych tablicach informacyjnych z dumą zwrócił uwagę na uwiecznione stare pocztówki z własnej kolekcji.

Po południu zaglądam do ogromnego kościoła pw. św. Mikołaja, w którym na dwóch bocznych ołtarzach odnalazłam mumie bogato przystrojone w biżuterię. Każda kosteczka, gnat, pazur oplecione świecidełkami, koralikami, atłasami i błyszczącymi tasiemkami. Upiorne i kuriozalne w swojej wymowie. Spętane kajdanami ludzkich tęsknot i dóbr gromadzenia, które to powinniśmy na naszej ziemskiej doli unikać.
A wieczorem maszerujemy do wyjątkowości w Europie Środkowej, obszaru bagien, których topografia nadała tej okolicy przydomek Niebieskiej Ziemi. Grota jak w Lourdes, a potem prześlicznie położony kościółek, opleciony słonecznym zachodem, a przy nim lokal gastronomiczny chętnie odwiedzany przez przybyszy. Drzwi nie zamykają się do późnych godzin, kelnerki uśmiechnięte przyjmują wieczornych gości, czas mija niezauważenie, być może dlatego, że pochłania go głęboka czerń bagiennej nocy. Gdy wracamy Murnau już śpi. A jutro, już jutro spełni się moje marzenie...
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (25)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (4)
DODAJ KOMENTARZ
stock
stock - 2018-09-30 19:00
Mam wrażenie, że ostatnie Twoje wyjazdy upływają pod znakiem mauzoleów, grobowców i mumii... :)
 
danach
danach - 2018-10-01 21:02
Kopa siana- niesłychana, już takich coraz mniej a zachó słońca -magiczny :)
 
mamaMa
mamaMa - 2018-10-03 13:36
stock - napiszę tylko - to bardzo złudne wrażenie;-)
 
marianka
marianka - 2018-11-25 19:05
Hehe, mam podobne wrażenie. Ale! Tak naprawdę to po tych dwóch wpisach też nie mogę się doczekać JUTRA!
 
 
mamaMa
Anna M
zwiedziła 17.5% świata (35 państw)
Zasoby: 1294 wpisy1294 5182 komentarze5182 19566 zdjęć19566 1 plik multimedialny1