Geoblog.pl    mamaMa    Podróże    Jestem w podróży...choćby tylko w głowie 2018    Lipari
Zwiń mapę
2018
27
mar

Lipari

 
Włochy
Włochy, Lipari
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 2901 km
 
Witają nas mewy na głazach. Wyglądają na bezczelne i zadziorne, ale to tylko pozory. Są zadowolone i dumne, a to łatwo pomylić z arogancją.

Podobnie rzecz się ma z mopedami w wąskich liparyjskich uliczkach. Są nieodzowną częścią włoskiego krajobrazu, są pewne siebie i ulotne jednocześnie. Malownicze i burczące donośnie, gdy dosiadają je ich właściciele. Podobnie jak malutkie autka rzewnie wpisujące się w morze i horyzont. A donice kwieciste pod kamiennymi domami? Pielęgnowane niejedną pomarszczoną dłonią kobiet, które pamiętają być może deportowanych tutaj antyfaszystów i komunistycznych Jugosłowian. Ciekawe czy któryś z nich został na wyspie własnej zsyłki...A jeszcze ciekawsze jest to, że właśnie tutaj miano uprawiać pierwszą formę komunizmu. Otóż Lipari około 251 roku p.Ch. dostało się pod władanie Rzymian, którzy korzystali z wyspy głównie jako miejsca wypoczynku dla swoich bogaczy. A jej stali mieszkańcy tworzyli dosyć szczególny system społeczny. Zdolni do pracy mężczyźni podzieleni byli na dwie grupy: rolników, którzy dostarczali pożywienie i wojowników morskich, którzy bronili społeczność przed etruskimi piratami (sami również napadając). Zdobycze obu grup dzielono równo pomiędzy wszystkich w czasie syssitii (wspólnych posiłków). Krótko mówiąc – wszelka własność była dobrem wspólnym.

Dzisiaj wspólne mogą być emocje i wrażenia. A tych na tej uroczej wyspie można znaleźć wiele. My docieramy do muzeum archeologicznego rozciągającego się wokół katedry San Bartolomeo. Składa się z paru budynków, m.in. byłego pałacu biskupiego. Można zobaczyć prehistoryczne zbiory, ceramikę, narzędzia z obsydianu, z którego wyspa słynie, część wulkanologiczną oraz znaleziska z nekropolii Lipari i Milazzo. Przede wszystkim kolorowe wazy liparyjskich malarzy i szale z mitycznymi motywami. Przed budynkami znajdują się odkryte ruiny starożytnego miasta, w części południowej można pospacerować po archeologicznym parku, w którym odkrywamy mały antyczny teatr oraz greckie i rzymskie sarkofagi. I spotkać koty, które wylegują się na kamiennych grobowcach. Niezmiernie to rozczulający widok.

Po długim spacerze nad morzem, jak i wąskimi uliczkami, skosztowaniu miejscowych słodkich specjałów i zakupie ukochanych kaparów docieramy do cmentarza położonego tuż nad portem. Mamy wrażenie, że wszystkie groby połączone są kablem elektrycznym, a nad każdym przymocowana jest żarówka. Niesamowity widok i strasznie żałujemy, że nie możemy sprawdzić, czy nocą teren jest oświetlony. To musiałoby być … spektakularne, takie cienie i rozjaśnione twarze dawno umarłych. Gdy docieramy do portu mijamy mały samochód dostawczy, z którego ojciec Pio sprzedaje pomarańcze oraz karczochy. Król owoców, jak głosi nazwa. Módl się za nami...
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (43)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (4)
DODAJ KOMENTARZ
zula
zula - 2019-04-26 19:39
Kiedyś na mogiłach stawialiśmy zwykłe białe świece i w dzień Wszystkich Świętych nad cmentarzem widoczna była piękna łuna światła.
Cmentarz ..."z kabelkiem elektrycznym" poruszył mnie- pomysł na miarę XXI wieku !

Miasteczko śliczne , wąskie brukowane uliczki i jeszcze marcowe pyszne owoce :)
 
mamaMa
mamaMa - 2019-04-26 21:06
Dla tej łuny gotowa bylam jako dziecko pójść w nocy na cmentarz;-)
 
danach
danach - 2019-04-29 23:53
Urokliwe miasteczko,cmentarz ze światełkami robi wrażenie a do tego cudne zdjęcia :)
 
Marianka
Marianka - 2019-05-06 05:28
Na mnie z kolei największe wrażenie zrobiła ta pierwotna forma komuny. Ciekawe jak to dokładnie działało!
 
 
mamaMa
Anna M
zwiedziła 17.5% świata (35 państw)
Zasoby: 1294 wpisy1294 5182 komentarze5182 19566 zdjęć19566 1 plik multimedialny1