Geoblog.pl    mamaMa    Podróże    Jestem w podróży...choćby tylko w głowie 2020    Kilometry szczęścia
Zwiń mapę
2020
14
kwi

Kilometry szczęścia

 
Niemcy
Niemcy, Raben
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 20809 km
 
Dzisiaj tylko obrazy. Dzisiaj nie ma nic poza tym, że jest wiosna, że bucha prokreacja, że świat trwa owadzim życiem, że pachnie las. Nie ma historii, bo o czym opowiadać idąc polną ścieżką? O zadeptanej mrówce, która lekko stłamszona i tak zdąża do mrowiska, bo tak trzeba, bo nikt inny za nią jej roboty nie zrobi? O mleczu, który a to skupiony w sobie o poranku, a to zamaszyście żółty, gdy tylko muśnie go słońce, a to zwiewnym dmuchawcem zostaje, o którym nikt chwilowo nie pamięta? O lekkim zefirku, któremu brakuje liści? Nie ma czym szumieć, trzeszczy więc suchą gałęzią, piruety urządza pomiędzy zeszłorocznym mchem. O bąku, który zagrabia dla siebie połacie purpurowej jasnoty, brzęcząc przy tym zaborczo i dorodnie? O cieniach długich sosen i białej korze brzóz? O rzewności z nimi związanej? O ich polskości, która taką być nie może, bo one niemiecką historię widziały, one dla tutejszych mieszkańców uzurpacyjnie w ich historii trwają? O błękicie nieba, który prezentem jest dla oczu? O plusku potoku, któremu wszystko jedno, kogo mija i dla kogo melodie wygrywa? O słoniu w drzewie, który tylko wytworem jest ludzkiego umysłu?

Nikt nie zna ich historii, żadnych dziejów, nikomu nie przekazują o sobie opowieści. Żyją dla siebie. A przede wszystkim dla świata. Są nieodzowną częścią istnienia. Tworzą dla nas i czas, i przestrzeń, i atmosferę. Nie przegapiajmy tych wyjątkowych momentów. Nigdy się nie powtórzą. I zbyt szybko przemijają.

12 kilometrów szczęścia.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (31)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (14)
DODAJ KOMENTARZ
zula
zula - 2020-04-15 18:02
A zamknięci w czterech ścianach...od miesiąca...
:(
 
zula
zula - 2020-04-15 18:03
MY !
 
mamaMa
mamaMa - 2020-04-16 09:18
To zabieram Cie do lasu!!!

Jestem taka wdzieczna, ze nam tego nie zakazali, a ze Brandenburgia w lasach tonie, wiec mamy gdzie sie poruszac i to bezkontaktowo;)
 
zula
zula - 2020-04-16 13:08
I za to dziękuję!
Wczoraj gdy zobaczyłam wpis to zrobiło mi się bardzo przykro...ale nie mnie oceniać jaki Kraj postępuje słusznie.
Dziś przeczytałam ponownie i bez emocji pooglądałam zdjęcia. Wygląda to wszystko jakby z cudownej planety...a to tylko 8 godzin jazdy samochodem z Bydgoszczy.
Zdjęcia są prześliczne- wielkie brawo i stawiam 5 gwiazdek...choć nie zmieni to wiele w ocenie Twojego bloga.
Niewidzialna "ręka" działa :(
 
zula
zula - 2020-04-16 13:13
...jest 1,71 po mojej 5*
Wiem,że dla Ciebie to zupełnie bez znaczenia lecz mnie BOLI taka ,,zabawa,,
Blog jest pisany perfekcyjnie,zdjęcia są na bardzo dobrym poziomie a co najważniejsze z sercem!
Pozdrawiam :))
 
stock
stock - 2020-04-16 14:20
Rzeczywiście słoń! I ten to na pewno polski nie jest ;-)
 
mamaMa
mamaMa - 2020-04-16 14:29
stock - polski słoń!!! Za to brzozy i wierzby zawsze mi się z Polską kojarzą:)

Zula, bardzo mi przykro, że mój wpis Cię zasmucił... Miałam nadzieję, że poprawi humor, że oderwie od smutków. I cieszę, że że jednak dałaś się porwać do leśnej krainy:)

A Twoich pięć gwiazdek wywoła lawinę jedynek. Wiesz, mój blog nie musi się podobać i jedynkę mogę za niego dostać - mamy wolność wyborów! A że tych jedynek dużo....za to inny pnie się piątkami na geoblogowe szczyty. Dwa nawet. Taki los, niestety nie tylko mój, ale wielu z nas tutaj, których dosięgły macki małoskowości i zemsty za brak własnego powodzenia.
 
stock
stock - 2020-04-16 15:43
A ja już myślałem, że chcesz Jałtę trochę poprawiać :)

Co do ocen, to raczej nie jest tak, jak piszesz (jeśli o osobę chodzi). Ale złośliwe nagromadzenie tu tych jedynek jest denerwujące. Ja zawsze jednak powtarzam, że sto razy bardziej niż ocena liczy się i cieszy komentarz.
 
mamaMa
mamaMa - 2020-04-17 08:05
stock, nie wiem, czy autor i oceniający to jedna i ta sama osoba. A jeśli sprawia temu osobnikowi radość jedynkowania mnie, to niech sobie to robi - podejrzewam, że to jedna z niewielu radości, które ma;) Dla mnie nie ma to żadnego znaczenia - robię swoje, czytam moich ulubionych geoblogowiczów, choć i ich dosięgnął podobny los (pamiętasz, jak o tym u siebie wspominałeś i teraz masz spokój?).
Tylko szkoda mi Geobloga...Odkąd zaczęło się to dziać - te jedynki, te komentarze pod różnymi nickami - zmieniał się tutaj atmosfera. Dalej chętnie źle ocenia się nowe wpisy...A Geoblog ledwo zipie...Czy uda się uratować? Wiesz coś o tym?
 
stock
stock - 2020-04-17 11:08
Czy uda się uratować nie wiem... Póki co działa jak działał, nie zawiesza się, więc jakaś opieka jest... Gdyby się to miało zmienić na gorsze jest tu grupka ludzi, w tym ja, którzy chcą i będą w stanie stronę uratować.
 
louis
louis - 2020-04-18 10:16
Droga mamaMa,
po raz pierwszy od ponad roku piszę jakikolwiek komentarz na geoblogu, bo jak zapewne wiesz, na początku lutego 2019 zupełnie się z tego portalu wycofałem, przestałem cokolwiek tu zamieszczać, pisywać, komentować, co nie znaczy, że co miesiąc-dwa nie zdarza mi się tu zaglądnąć i poczytać coś - ciebie, stocka, gienka, itd...
No i dziś zauważyłem twój wpis o "jakimś kimś", który "pnie się do góry" a innych jedynkuje. Nie trzeba być zbytnio przenikliwym, aby skojarzyć, że ta sugestia odnosi się oczywiście do mnie, zważywszy na fakt, że ja osobiście na tym blogu cieszę się złą opinią, jako rzekomy sprawca tego rozgardiaszu w ocenach. Ale mamaMa, zapewniam, to nie moja sprawka!!!! Ja się te półtora roku temu stąd wycofałem głównie dlatego, że poprzez właśnie ten geoblogowy portal ktoś WŁAMAŁ MI SIĘ DO MOJEGO KOMPUTERA, zamieszczając jakieś durne wpisy, bawiąc się ocenami, a co gorsza, pod moimi postami zamieszczając komentarze obrażające mnie samego. Byłem wyzywany od "marynarzyka, który ma bujną fantazję, wymyśla przygody, bajeruje", itd., więc w końcu dałem sobie z tym spokój. A teraz sam jestem zdziwiony co się tu dzieje, też mi się to nie podoba, ale cóż mogę począć, że ktoś wywindował moje Tahiti i Wyspy aż tak wysoko? Też nie wiem po co ta zabawa. Moim zdaniem administrator powinien w ogóle zlikwidować tę opcję, bo ona tylko rodzi kwasy i niepotrzebne awantury. MamaMa, możesz mi nie wierzyć, to zrozumiałe, ale zapewniam - tym złośliwcem nie jestem ja! Zresztą, spytaj Wojtka (stocka), z którym co pewien czas się spotykamy, odwiedzał mnie w moim domu w Bydgoszczy, więc zdążyłem mu już wyjaśnić co i jak. Ja ostatnio przeszedłem kolejno trzy operacje, w tym jedną na otwartym sercu i wierz mi, nie w głowie mi tak prymitywne zabawy. Pozdrawiam i czekam na dalsze Twoje posty, bo w istocie, jak podkreśla to Zula, są bardzo interesujące.
Jeśli na ten mój komentarz odpiszesz, to obiecuję dalsze wyjaśnienia.
Gorące pozdrowienia!
louis
 
mamaMa
mamaMa - 2020-04-18 22:17
louis - życzę zdrowia i to podwójnie, bo ono teraz, szczególnie dla Ciebie, najważniejsze.
Jak napisałam już powyżej - nie wiem kto to robi. I nie chce mi się tym zajmować.... To takie...prymitywne, szczególnie teraz, gdy świat boryka się z takimi problemami.

stock - deklaruję pomoc, jeśli będzie ona potrzebna!
 
Stock
Stock - 2020-04-18 22:54
MamaMa - dziękuję, być może pomoc się bardzo przyda.

Dodam, że chociaż znam się z Louisem, to w żaden sposób nie dawałem mu znać o tym komentarzu. Widać, że czyta i się przejmuje. Pozdrawiam przy okazji Was oboje i życzę zdrowia Wam i Waszym rodzinom.
 
louis
louis - 2020-04-19 10:15
Ufff, wreszcie sobie przypomniałem moje hasło, mogłem się więc w końcu zalogować. No cóż, dużo czasu minęło od chwili gdy ostatni raz się tu udzielałem, stąd poprzedni post "na szaro".

mamaMa - wielkie dzięki za miłe słowa. Wiem, że taka "zabawa" ocenami jest prymitywna, masz rację, ale sądzę, że po części jest to chyba wynikiem sytuacji na geoblogu, bo prawdę mówiąc on rzeczywiście, jak piszesz, ledwo zipie i trochę zaczyna wiać nudą. Wasza "żelazna paka" - Ty, marianka, stock, gienek, zielona góra i co najwyżej jeszcze kilku innych, jedynie dorywczo zresztą - co pewien czas się tu udziela, ale reszta totalnie zamilkła. Czyżby znak czasów..?

stock - cześć Wojtek. Słusznie zrobiłeś, że mi o tym nie pisałeś, bo rzeczywiście te kamuflowane podejrzenia po moim adresem zdrowo mnie ubodły. Ale już kiedyś ci wyjaśniałem w czym rzecz - był taki okres, że ktoś zamieszczał pod moimi postami szkalujące mnie wpisy, które potem... same znikały, więc to oczywiste, że to musiał być włam na moje konto, bo ktoś z zewnątrz przecież sam komuś innemu skasować niczego nie może. Co gorsza, wtedy nawet podejrzewałem o to kilku z moich kolegów ze statków, którym w roku 2018 na kursach w Gdyni powiedziałem o istnieniu tego geobloga, wiem, że chętnie mnie czytali (bo także i o nich niektóre opisy traktowały) i wystawiali oceny - i myślę, że chyba się w tych podejrzeniach nie myliłem. Któryś z nich być może zrobił sobie z tych ocen zabawę. Przykra sprawa.

Ale rzeczywistość na szczęście jest inna. Nie to jest najważniejsze, jak sami zresztą to podkreślacie. Pozdrowienia dla Was obojga. Dzięki mamaMa, że udostępniłaś swoje konto na tę dyskusję.

P.S. No cóż, Wojtek, przed wirusem z Argentyny udało ci się w porę zwiać, ale z Afryki nici, jak widać..?
 
 
mamaMa
Anna M
zwiedziła 17% świata (34 państwa)
Zasoby: 1277 wpisów1277 5141 komentarzy5141 19179 zdjęć19179 1 plik multimedialny1