Geoblog.pl    mamaMa    Podróże    Jestem w podróży...choćby tylko w głowie 2019    Szatmarski Manhattan
Zwiń mapę
2019
27
cze

Szatmarski Manhattan

 
Rumunia
Rumunia, Satu Mare
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 25847 km
 
Robi wrażenie betonowej twierdzy. Jakby walki o nią z XIII wieku zastygły w szarości socjalizmu i drgały chropowatą powierzchnią monumentów. Tak wita nas Satu Mare – swoim Manhattanem z 1972 roku, a może z 1984, do którego to ciągnęła się jego budowa na zlecenie Ceausescu. Wraz z komunistyczną partią zażyczył sobie nowoczesnego oblicza miasta. Wprawił nas ten rumuński Manhattan w zawstydzenie. Zabetonowany kawałek ziemi symbolicznie zaklął w sobie miniony świat, który zniszczyła ludzka żądza władzy. Byli mieszkańcy albo ginęli w Holokauście, albo przepędzani wędrowali na tereny wybrane przez innych, tutaj osiedlali się inni w ramach tworzenia nowego, socjalistycznego świata. Wieści o niezliczonej ilości istnień, którym wyrywano korzenie, zagłuszył kanciasty twór, który właśnie rozświetlało wieczorne słońce. Echo słychać jeszcze w dwóch językach, z którego jeden, węgierski, zdaje się dominować Satu Mare. Można w tym mieście po węgiersku zakończyć edukację nie poznając nawet jednego rumuńskiego słowa. Pokłosie bezpardonowej polityki, patriotyzm po trupach.

Satu Mare oznacza dużą wieś. Gdy w XIV wieku król Węgier Karol I Robert założył tutaj mennicę, miasto, które już w XIII wieku było ośrodkiem handlowym i militarnym, nabrało znaczenia. Wraz ze świetną lokalizacją przy szlaku handlowym prowadzącym m.in. do Krakowa i Wiednia, cieszyło się sporą sławą. Znajdował się tu zamek Zotmar (wybudowany przez wołoskie plemię), który w 1543 roku wszedł w posiadanie rodziny Batorych. To jej członkiem był Stefan IX Batory, król Polski. W 1562 twierdzę okupowali Osmanowie, a później zniszczyli ją Habsburgowie. Austriacki generał Lazarus von Schwendi zlecił jej odbudowę we włoskim stylu i formie pięciokąta architektowi Ottavio Baldigara. W 1721 roku Satu Mare zjednoczyło się z Mintiu w królewskie wolne miasto i rozkwitło ponowne jako centrum handlowe i rzemieślnicze.

Większość mieszkańców stanowili Węgrzy, ale od 1920 roku miasto należy do Rumunii, z czteroletnią przerwą w czasie II wojny światowej, gdy powróciło na Węgry (1940-44). Podobno Węgrzy i Rumunii nie pałają tutaj do siebie zbyt dużą sympatią.

Stoimy na szatmarskim Manhattanie nie wierząc w beton, który widzimy. Ratusz brutalnie wznoszący się w niebo jako otwieracz do butelek, niekończąca się płyta placu, który otaczają szkaradne blokowiska i niewybredna sztuka. Nie, nie jest szaro. Zachodzące słońce rozświetla w lekkiej żółci ciepło ściany. Jakaś widownia porośnięta jest trawą, a pomiędzy tym brutalizmem wcisnęła się wieża kościoła, obiecująca inne widoki. Bo Satu Mare ma też swoją starą część, która, choć zaniedbana, jest o niebo piękniejsza. Secesyjne kamienice, niektóre z takimi fasadowymi zdobieniami, że aż dech zapiera, słynny (znajdujący się w remoncie) hotel Dacia na Placu Wolności ze strażacką wieżą w tle (Turnul Pompierilor), na którą podobno można wejść, cerkiew w stylu rumuńsko-bizantyjskim św. Archaniołów Michała i Gabriela, synagoga. To w jej pobliżu odkrywamy otoczony metalowym falistym płotem pozbawiony zabudowań wolny teren, przed którym złota tablica informuje, że tutaj znajdowało się w czasie II wojny światowej żydowskie getto.

Być może Satu Mare nie jest najpiękniejszym miastem, jakie widziałam w swoim życiu, ale ma w sobie coś, co chwyta za serce i nie puszcza. Do dziś.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (30)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (3)
DODAJ KOMENTARZ
stock
stock - 2022-05-26 22:17
Bardzo kontrastowo. Manhattan skończenie brzydki, ale o dziwo znam koneserów i poszukiwaczy takich widoków.
 
mamaMa
mamaMa - 2022-05-27 08:42
Z zupełnie niezrozumiałych powodów też do takich miłośników należę... Niedawno odwiedziliśmy berliński Groupius Stadt i stojąc przed betonowymi kolosami czułam tę żyłkę wyraźnie. Niestety.... przekora jakaś;)
 
marianka
marianka - 2022-06-01 21:44
Dla mnie Rumunia cała ma coś takiego, że chwyta za serce i nie puszcza. To mój chyba ulubiony europejski kraj.
 
 
mamaMa
Anna M
zwiedziła 18% świata (36 państw)
Zasoby: 1387 wpisów1387 5451 komentarzy5451 21764 zdjęcia21764 1 plik multimedialny1