Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Załamanie światów, zmiana scenerii, jedno mrugnięcie powiek. Z olśnienia słońcem w burość, z błękitu nieba w wilgotną mgłę. Linia zmiany jest niewidoczna, nie dotykamy jej cieleśnie, ale doświadczamy tak realnie, że zakładamy kurtki i zapinamy je pod samą szyję. Nie tyle z zimna, co z lęku przed nieznanym. Jakby materiał był obroną, jakby grubsza skóra gwarantowała przeżycie. Przez krótką chwilę czujemy się, jakbyśmy dotarli do bramy czyśćca. Jednak tylko przez krótką chwilę.
Z mgły wyłaniają się fantastyczne kształty wawrzynowych drzew. Mistycznie współgrają z nią, kokietują nachyleniem i zniekształceniem, zachowując przy tym pozę tak idealną w swojej fotogeniczności, że nie można się zatrzymać. Wciągają niezauważanie, jeszcze jeden krok, dwa, trzy, coraz dalej bez oglądania się do tyłu. Traci się głowę, rozsądek, brnie w niewidzialność, nierozpoznawalność, jakby przechodziło się wstecz, do czasów przedludzkich, do ich początku. Wilgotny mech na konarach sączy krople nieustanności. Korzenie wydzierają się spod ziemi, wybrzuszają ją w procesie odrywania, odosobniania, własnego życia pulsowania. Gałęzie podobnie, nawet pnie rozdzieraj się na dwoje, pękają, wykrzywiają w atencji odrębnego życia. Ile czarów na skrawku ziemi, ile dusz tych, którzy zmarli. Mieszkańcy Madery wierzą, że tutaj są ich przodkowie, że wieczorami tańczą wśród swoich drzew i śpiewają pradawne pieśni. I że drzewa spełniają życzenia. Wystarczy stanąć pod jednym z nich, zamknąć oczy i wyrazić pragnienie, a ono przekaże je do wszechświata. Jeśli tylko się odważysz, jeśli oddasz na chwilę kontrolę.
Laurowy las w Fanal jest wielowieczny. Rośnie tutaj gigant laur pospolity i mniejszy od niego laur kanaryjski. Epifity jak w tropikach, grzybnie, malutkie paprocie. Pozostałość małego wulkanicznego krateru pokrytego wodą. Niektóre drzewa rosły już, gdy odkrywano Maderę. Skrawek prastarego świata. O dwóch obliczach. Widziałam zdjęcia drzew w słońcu. Piękne. Jednak dzisiejszego popołudnia nie zamieniłabym na żadne światło.