Geoblog.pl    mamaMa    Podróże    Jestem w podróży...choćby tylko w głowie 2019    Wieczne dęby (pałace i dwory Meklemburgii)
Zwiń mapę
2019
07
sie

Wieczne dęby (pałace i dwory Meklemburgii)

 
Niemcy
Niemcy, Ivenack
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 28210 km
 
Leśne pastwisko Słowian mieszkających w tej okolicy przed tysiącem lat, które około 1300 roku przejął klasztor cysterek. W 1710 roku teren ogrodzono, wyznaczając tym samym rezerwat przyrody. Sprowadzono też daniele, wówczas nietypowe dla Europy Środkowej, do celów łowieckich. Z jednej strony ochrona, z drugiej zaplanowana krwawa jatka wpisana w dworską rozrywkę.

Dęby rosły tam od zawsze. Dęby szypułkowe, o których mówi się „dęby tysiącletnie” bądź „prawie tysiącletnie”. Drzewa mocy, wiary i życia. Drzewa dające nadzieję i ochronę. Drzewa wieczne wobec naszych krótkich istnień.

Jeden z nich, „Wielki Dąb”, najstarszy i najpotężniejszy, ma 32 metry wysokości i objętość drewna wynoszącą 140 metrów sześciennych. Jest największym i najpotężniejszym żyjącym drzewem w Europie, największym żyjącym organizmem w Niemczech i największym żyjącym dębem szypułkowym na świecie. Należy też do najwolniej rosnących dębów w Niemczech. Może pamięta Słowian?

Po nocy spędzonej w pięknym pałacu Kittendorfie, po zakupie świeżo na polu zerwanych jagód, docieramy do Ivenack. W 1252 roku niejaki rycerz Reinbern von Stove założył tu klasztor cysterek, który po sekularyzacji przeszedł pod zarząd książęcego urzędu meklemburskiego. Wojna trzydziestoletnia pozostawiła we wsi ogromne spustoszenie. Nie było ludzi, nie było dworu, zdewastowano budynki klasztorne. W 1649 roku odnotowano w Ivenack młynarza, kowala i osiem innych osób.

W 1709 roku tajny radca Ernst Christoph von Koppelow nabył majątek w drodze wymiany ziemi. Otrzymał odszkodowanie w wysokości pięciu tysięcy talarów za mizerne wyposażenie, zwłaszcza brak domu mieszkalnego, dlatego postanowił odbudować zamek. W 1761 roku majątek w Ivenack przeszedł w ręce baronów von Maltzahn, noszących tytuł i herb hrabiów von Plessen.

Od tamtej pory Ivenack cieszyło się rozmaitą sławą. Około 1740 roku Joachim Trumpf, niemiecki kościelny, organista, astronom i konstruktor instrumentów, zbudował tu pierwsze udokumentowane obserwatorium w Meklemburgii. Widoczne było z daleka, dzięki największemu wówczas teleskopowi do obserwacji nieba w całej Europie. Astronomia cieszyła się w XVIII wieku ogromnym zainteresowaniem, w oddalonym o dwadzieścia dwa kilometry Remplinie, w prywatnym obserwatorium, znajdował się największy w Europie teleskop zwierciadlany.

Około 1800 roku Ivenack zyskało ponadregionalną sławę dzięki stadninie koni hrabiego von Plessena, a szczególnie legendarnemu ogierowi czystej krwi - Herodotowi. Ten siwy koń rasy cętkowanej urodził się w 1793 roku. Choć nigdy nie brał udziału w wyścigach, cieszył się tak wielką sławą, że w 1806 roku został skonfiskowany przez Francuzów i powrócił do Meklemburgii dopiero jedenaście lat później. Sama konfiskacja do dziś owiana jest legendą. Napoleon miał osobiście nakazać odnalezienie konia i przewiezienie go do Francji. Próbowano ukryć Herodota przed obcą żądzą, między innymi w wydrążonym pniu jednego z dębów - bezskutecznie. Napoleon miał go dosiadać albo pod Moskwą, albo w Paryżu.

Herodot wrócił do rodzinnej stadniny częściowo niewidomy. Mieszkał w Ivenack jeszcze około dziesięciu lat, zmarł w wieku trzydziestu pięciu lat i został pochowany pod jednym ze słynnych dębów. Jego genealogiczne drzewo długo wisiało w stadninie, a miejsce pochówku nazwano „Dębem Herodota”.

I w Ivenack był zamek. Najpierw budynek zniszczony w czasie wojny trzydziestoletniej, potem wzniesiony dla nowego właściciela godny jego pochodzenia obiekt, do którego chętnie z innych dworów uciekano. Duńczyk Friedrich von Buchwal pisał w 1786 roku, że „życie tutaj jest dokładnie takie samo, jak życie na dworach pomniejszych książąt niemieckich, z tą różnicą, że nie trzeba składać nużących komplementów i słuchać bezsensownych bzdur”. Jak niewiele zmieniło się pod tym względem do naszych czasów!

Niestety beztroska nie była udziałem wszystkich właścicieli. Gdy kończyła się II wojna światowa i nacierała Armia Czerwona, ówczesny posiadacz majątku Albrecht Adolf Lebrecht Helmuth Freiherr von Maltzahn, hrabia von Plessen, 2 maja 1945 roku zastrzelił w pobliskim lesie swoją żonę Magdalenę, nianię Emmę Fuchs oraz siebie. Wszyscy zostali potajemnie pochowani pod brzozami na starym cmentarzu przy kościele. W ostatnich dniach wojny w całym Ivenack życie odebrało sobie dwadzieścia dziewięć osób.

Zamek przejęli najpierw uchodźcy, a później zamieszkały w nim osoby z niepełnosprawnością intelektualną. Po zmianie ustroju nabył go miejscowy przedsiębiorca, producent parkietów, który niefortunnie remontuje go do dziś. Opleciony rusztowaniami budynek tchnie nadzieją. I dopóki remont się nie zakończy, dęby pozostają największą tutejszą atrakcją.

Stojąc na wysokości koron drzew, myślę o krążących wokół nich legendach. Jedna z nich opowiada o nieszczęśliwych zakonnicach, z których siedem miało zawrzeć pakt z diabłem. Obiecał pomóc w ucieczce pod jednym warunkiem – nie wolno im było się obejrzeć, dopóki nie dotrą do Stavenhagen. Ciekawość jednak zwyciężyła i niewiasty natychmiast zamieniły się w dęby.

Według innej legendy siedem zakonnic, nocą napadniętych przez rabusiów, półnagich uciekło do lasu. Rankiem, zawstydzone grzesznym wyglądem, modliły się do Boga, by chronił je jak drzewa. Ich modlitwa została wysłuchana i zamieniły się w dęby.

Z kolei najsilniejszy dąb miał zostać posadzony przez młodą dziewczynę zmuszoną przez rodzinę do klasztornego życia. Pomimo zaręczyn przyszło jej opuścić narzeczonego i wieść życie w celibacie. Gdy sadziła mały dąb, wsunęła w jego korzenie swój zaręczynowy pierścionek. Podobno tkwi w ziemi do dziś. Być może to właśnie jemu „Wielki dąb” zawdzięcza nie tylko swoją długowieczność, ale i niezwykłą żywotność .
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (26)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
mamaMa
Anna M
zwiedziła 19.5% świata (39 państw)
Zasoby: 1539 wpisów1539 5806 komentarzy5806 25110 zdjęć25110 1 plik multimedialny1