Geoblog.pl    mamaMa    Podróże    Jestem w podróży...choćby tylko w głowie 2019    Niemiecki Szlak Baśniowy - Alsfeld
Zwiń mapę
2019
15
paź

Niemiecki Szlak Baśniowy - Alsfeld

 
Niemcy
Niemcy, Alsfeld
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 30288 km
 
Wchodzenie do Alsfeld jest jak wchodzenie w bajkę. Jak zatapianie się w sielankowy, średniowieczny świat, w przytulny pokoik pełen zakamarków, siadanie na ciepłym zapiecku i rozkoszowanie się widokiem. Jest jak magiczna podróż w czasie, powrót w najpiękniejszy okres życia każdego człowieka, gdy wierzymy, że świat jest dobry, a wraz z nim wszystko i wszyscy wokół. To zaklęty między starymi domkami duch dzieciństwa, energia niezmieniająca się od stuleci. Łagodny kształt ulic, pieszczota muru pruskiego, niefrasobliwość zakrętów i figlarność placów. Miniaturka dziecięcych marzeń i snów.

Miasteczko Alsfeld miało na przestrzeni swojej długiej egzystencji wiele szczęścia. Jakby bajkowość od zawsze była jego przeznaczeniem. Współcześnie zachowanych około 400 domków z pruskiego muru budowane były na przestrzeni siedmiuset lat, a prawa miejskie uzyskało osiemset lat temu. Najstarszy dom szachulcowy w mieście ma w sobie elementy z 1350 roku. Alsfeld przez długie lata znajdowało się na szlakach handlowych i pod ich potrzeby było zabudowywane. Rynek z ratuszem i kościołem, uliczki, mur miejski i bramy, które wpuszczały te handlowe szlaki, szczególnie Krótką Hesję, do siebie. Dzisiaj muru już nie ma, ale reszta pozostała. Od czasów rozkwitu dobrobytu w XIII wieku, przez reformację aż do wojny trzydziestoletniej wiodło się tutaj dobrze. Alsfeld znajdował się w gronie największych miast Świętego Cesarstwa Rzymskiego, a jego mieszkańcy, handlarze, kupcy, rzemieślnicy, intelektualiści i duchowni, nadawali mu kosmopolitycznej i humanistycznej atmosfery. I chociaż wojenne działania wieku XVII przyniosły spustoszenie i plądrowanie, którego efekty były odczuwalne jeszcze w XIX wieku, gdy na skutek głodu wielu jego mieszkańców wyemigrowało do Ameryki Północnej, to jednak dzięki historycznej świadomości mieszkańców nigdy nie pokuszono się o wyburzanie zabudowań. Gdy tylko takie pomysły się pojawiały, duszono je w zarodku, a w 1897 roku założono lokalne stowarzyszenie historyczno-muzealne dbające o średniowieczny charakter miasteczka. I nawet, gdy nazistowskie NSDAP zdawało się cieszyć tu sporym poparciem (w 1932 roku wybrano ich większością 66% głosów), to w czasie Nocy Kryształowej po zniszczeniu synagogi mieszkańcom udało się odzyskać przedmioty rytualne i schować je w muzeum. Tam są wystawiane do dziś.

Piękne jest w Alsfeld wszystko: ratusz w stylu gotyckim przechodzącym w renesans, wzniesiony w latach 1512-1516 o konstrukcji szkieletowo-belkowej, znajdująca się tuż obok dawna winiarnia i najstarszy dom w mieście, kościół pw. św. Walpurgii z drugiej połowy XIII wieku i ruiny klasztoru augustianów, rozwiązanego w czasach reformacji. Uliczki, placyki i lokale gastronomiczno-usługowe wplecione w strukturę średniowiecznego planu miasta. Grozę budzi jedynie pręgierz na rogu winiarni, czarna metalowa obręcz, do której przytwierdzano nieszczęśników, by każdy mógł wydać nad nimi swój wyrok, także ten fizyczny.

Gdy przy kościele Walpurgii odkrywamy fontannę Schwalm, dziewczynkę w tradycyjnym stroju tego regionu z czerwonym czepkiem, czujemy powiew baśni. Podobno to właśnie tym strojem inspirowali się bracia Grimm spisując bajkę o Czerwonym Kapturku. Ich brat Ludwig Emil działał tu jako artysta malarz. Mijamy bajkową fasadę domu ze zwierzętami i docieramy do Domu Baśni. Przed nim żaba z koroną na głowie siedzi na złotej kuli na studni, na ścianie Muzykanci z Bremy, z najwyższego piętra Roszpunka spuszcza przez okno swój długi warkocz. Niestety muzeum jest dziś zamknięte. Oprócz wystawy poświęconej baśniom, znajduje się tu najważniejsza w Niemczech kolekcja domków dla lalek oraz izba czarownicy.

Pobyt w Alsfeld kończymy pod maleńkim domkiem z muru pruskiego, oplecionym winoroślą. Pożółkłe liście, czerwone róże i pelargonie, kolorowe hortensje. Ciche popołudnie, Czerwony Kapturek i sielanka. Jedno z najpiękniejszych miejsc, jakie do tej pory spotkaliśmy na tym szlaku.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (30)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
mamaMa
Anna M
zwiedziła 19.5% świata (39 państw)
Zasoby: 1544 wpisy1544 5806 komentarzy5806 25246 zdjęć25246 1 plik multimedialny1